Pełna treść newsa
Niedziela, 21 listopada 2010 22:39; autor: Dev
Czterech kandydatów do trzeciej ligi

Tabela czwartej ligi po rundzie wiosennej jest dosyć klarowna. Gołym okiem widać, że największe szanse na awans do wyższej klasy rozgrywkowej mają Orlęta Radzyń Podlaski, Stal Kraśnik, Huczwa Tyszowce oraz Orlęta Łuków. O tym, kto z tego kwartetu wywalczy promocję, zadecydują w dużej mierze finanse. Bo w niskich klasach rozgrywkowych nie jest inaczej, niż w ekstraklasie czy na jej zapleczu. Tutaj także bez pieniędzy ani rusz. Awans z czwartej do trzeciej ligi to nie tylko splendor i szansa na rozwój, ale również znacznie wyższe wydatki.


– Są dalsze wyjazdy, piłkarzom trzeba więcej płacić, a i sędziowie drożej kosztują – wylicza Jacek Nowoświatowski, kierownik Stali Kraśnik. Nie wszystkie zespoły z czołówki będzie na to stać.

Jako jedyne żadnych problemów nie powinny mieć Orlęta Radzyń Podlaski. – Nie ma śladów po dawnych problemach finansowych. Otrzymujemy wypłaty na czas, mamy świetne warunki do treningów. Działacze w stu procentach wywiązali się z przedsezonowych obietnic, dzięki czemu możemy koncentrować się wyłącznie na walce o awans – zapewnia Paweł Pliszka, kapitan lidera.
Dobrze zorganizowana jest także Huczwa Tyszowce.

– U nas piłkarze nie mają może kokosów, ale na pewno nie są krzywdzeni. Wszyscy mają regularnie płacone – mówi Jacek Paszkiewicz, szkoleniowiec "biało-zielonych”.

– Jeżeli ktoś dostanie ofertę z wyższej ligi, to nie będziemy rzucać mu kłód pod nogi i robić przeszkód w odejściu. Ale na pewno nie będziemy się też osłabiać. Na miejsce każdego zawodnika, który odejdzie, pojawi się nowy, o co najmniej takich samych umiejętnościach. Na tę chwilę nie wiem jednak, jakie cele postawi przed nami zarząd. Ze swojej strony mogę obiecać jedynie, że jeżeli pojawi się szansa awansu, to na boisku zrobimy wszystko, aby go wywalczyć – dodaje Paszkiewicz.

Znacznie gorsza jest sytuacja Stali Kraśnik. – Nie bardzo wiemy, na czym stoimy. Z jednej strony jesteśmy mocni kadrowo. Mamy zespół, który z całą pewnością stać, aby wywalczyć promocję. Ale z drugiej… 250 tys. zł. w skali roku to niby sporo pieniędzy, lecz zdecydowanie za mało na trzecią ligę. Wiele zależy od wyborów samorządowych, od wsparcia miasta. 14 grudnia mamy w klubie walne zebranie. Wtedy wyjaśni się, kto wejdzie w skład zarządu, kto zostanie prezesem. To też będzie miało bardzo duże znaczenie – twierdzi Nowoświatowski.

Czwartym do brydża są Orlęta Łuków. Zespół prowadzony przez Roberta Różańskiego po kiepskim początku rozgrywek, odrobił większość strat do czołówki i obecnie zajmuje czwartą pozycję, ze stratą zaledwie trzech punktów do drugiego miejsca, gwarantującego awans. A przecież przed sezonem deklaracje działaczy były jasne.

– Chcemy awansu – mówił dyrektor klubu Waldemar Bącik.

– I nie zamierzam się z tego wycofywać. Jesteśmy właśnie na etapie pozyskiwania środków finansowych. Musimy zapewnić sobie spokojny byt na 2011 rok. Nie stać nas na spektakularne transfery, ale zrobimy wszystko, aby wzmocnić zespół zgodnie z oczekiwaniami trenera – kończy Bącik.


W sobotnim sparingu Orląt Łuków z Wilgą Garwolin w składzie gospodarzy zagrało dwóch zawodników, którym bacznie przyglądał się trener Robert Różański.

– Na razie nie chciałbym zdradzać ich personaliów, ale nie ukrywam, że pokazali się z dobrej strony – twierdzi Różański. W najbliższym czasie okaże się, czy testowani zawodnicy na dłużej zwiążą się z Orlętami. Tymczasem możliwe, że z Łukowa wyjedzie Mateusz Markowski, testowany przez Pogoń Siedlce.

Źródło: Dziennik Wschodni

zdaniem czytelnikow serwisu
Najczęćciej czytane newsy
Robert Różański w trójce lubelskich trenerów
7 marca 2012 13:43, autor: Dev
Kolejna zmiana prezesa
31 lipca 2012 21:55, autor: Dev
Na Walnym bez niespodzianek. Relacja
21 czerwca 2011 20:59, autor: Dev
Jacek Jakubowski nowym wiceprezesem
13 listopada 2012 13:52, autor: Dev
Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał