Pełna treść newsa
Sobota, 18 kwietnia 2009 13:16; autor: Dev
Dwumecz derbowy na remis. Starsi nadal liderem

Juniorzy Starsi pokonali na wyjeździe Orlęta Radzyń 1:0. Bramkę w 86 minucie strzelił rezerwowy Paweł Lipka. W równoległym meczu Motor Lublin pokonał Lewart Lubartów 6:0 ale nadal to ŁKS ma korzystniejszy bilans bramkowy i zajmuje pierwszą pozycję w tabeli. Juniorzy młodsi przegrali natomiast u siebie również z Orlętami Radzyń 1:2. Bramkę dla Orląt strzelił Szymon Mróz. Więcej o spotkaniach wkróce.

 

I WLJS, 18 kwietnia 2009, 11:00 - Radzyń
Orlęta Radzyń - Orlęta Łuków 0:1 (0:0)
Lipka 86

Orlęta: Sych - Przeździak, Przybysz, Gryczka, Fortuna, Lasota (60 Wróbel), Matuszewski (87 Staniak), Kmieć (46 Szczygielski), Sudowski (73 Baka), Jodełka (46 Purzycki), Kiryło (73 Lipka)

Relacja:
W starciu ekip juniorów starszych, toczonym w zimnie i padającym deszczu, długo żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie dogodnej okazji, a futbolówka rzadko w pierwszej połowie opuszczała strefę środkową boiska. Po stronie radzynian lekkie strzały na bramkę oddali w początkowym okresie meczu Łukasz Jędruszczak i Kamil Wierzchowski. Przyjezdni odpowiedzieli po 25 minutach sygnalizowanym uderzeniem w krótki róg Piotra Fortuny. Pięć minut później z około 10m w niezłej sytuacji nad poprzeczką futbolówkę posłał jeszcze Kamil Jodełka i to by było właściwie tyle, jeśli chodzi o pierwszą odsłonę. Po wyrównanej, ale niezbyt ciekawej grze obu zespołów zakończyła się ona wynikiem bezbramkowym.

Po zmianie stron od razu groźnie zaatakowali łukowianie - zza pola karnego uderzał tuż przy słupku Łukasz Kiryło. W meczu nadal żaden z zespołów nie potrafił w wyraźny sposób narzucić swoich warunków rywalowi, niemniej to goście groźniej atakowali. W 58. minucie z lewej flanki wprost na nogę Kamila Lasoty dośrodkował Paweł Sudowski, lecz adresat podania strzelił zbyt lekko. Dwanaście minut później znów ciekawą akcję przeprowadzili przyjezdni, po czym z dystansu nieznacznie pomylił się Michał Gryczka. W radzyńskim zespole szwankowało wykończenie akcji - jeśli miejscowi dotarli już z piłką w okolice "szesnastki", najczęściej nie bardzo wiedzieli, jak swoje starania skutecznie sfinalizować. Pewnym rozwiązaniem w tej sytuacji mogły być strzały z dystansu Rafała Ślusarczyka, o ile tylko byłyby one mocniejsze i bardziej precyzyjne. W 78. minucie wydawało się, że "biało-zieloni" mają wreszcie szansę pokusić się o gola, lecz po dobrym zagraniu z głębi pola naciskany Arnold Góralski nie opanował futbolówki w polu karnym.

Łukowianie zdecydowanie przycisnęli w końcówce, dążąc do przechylenia losów meczu na swą korzyść. Ich ataki z chwili na chwilę stawały się coraz groźniejsze: w 83. minucie tuż przy słupku strzelał z 18m Łukasz Matuszewski, a za chwilę po uderzeniu Pawła Lipki z podobnej odległości piłka odbiła się od poprzeczki, linii bramkowej i wyszła w boisko. W 86. minucie przyjezdni dopięli swego. Błąd popełnił Piotr Krajanowski, który dał się wyprzedzić Pawłowi Lipce. Zawodnik z Łukowa oddał za moment strzał z kilkunastu metrów, a futbolówka zatrzepotała w siatce. Gospodarze ambitnie próbowali do samego końca doprowadzić do remisu, ale ich próby nie dały efektu. W 91. minucie podopieczni Artura Dadasiewicza stworzyli sobie najdogodniejszą okazję w całym spotkaniu - po centrze z wolnego Michała Pucka i zamieszaniu w polu karnym piłka bardzo nieznacznie minęła słupek łukowskiej bramki. Losów meczu nie udało się jednak odwrócić i Orlęta po raz drugi z rzędów przegrały u siebie w końcowym fragmencie potyczki.

Źródlo: orleta-spomlek.pl

II WLJM, 18 kwietnia 2009, 11:00 - Łuków
Orlęta Łuków - Orlęta Radzyń 1:2

Mróz 8

Orlęta: Bojanek (Poniatowski)* - Izdebski (Głuchowski), Zaręba, Wysokiński, T. Kudlak - Konieczny R.Kudlak, Łukasik, Tchórzewski - Kachniarz (Goławski), Mróz

* po kontuzji Damiana Bojanka w bramce stanął Michał Konieczny

Już początek meczu dał dużo emocji w derbach. Rozpoczęcie meczu przez zespół z Radzynia. Wrzutka przed pole karne naszego zespołu. Tam do kontaktu dochodzi między Zarębą a zawodnikiem z Radzynia. Sędzia nakazuje rzut wolny dla przeciwników z około 22m. Piłka uderzona z rzutu wolnego odbija się rykoszetem od naszego muru i wpada do bramki bezradnego Bojanka. Po 5 minutach wyrównanie. Fatalnym wybiciem popisał się bramkarz gości. Do piłki dopadł Mróz i z 20 metrów trafił do pustej bramki. W trakcie trwania meczu dochodziło do spięć między zawodnikami. Ostra gra obu drużyn powodowała częste przerywania meczu przez sędziego. Po jednym z dośrodkowań z rzutu rożnego, Łukowiacy mogli wyjść na prowadzenie ale piłka po strzale Rafała Kudlaka minęła słupek bramki. Goście szybko się odgryźli i po bardzo groźnym uderzeniu z 20 metrów mogli objąć prowadzenie ale piłka nieznacznie minęła bramkę. Ostatnia minuta pierwszej połowy i mamy rzut karny dla łukowskich Orląt. Do piłki podchodzi Rafał Kudlak lecz jego strzał wybrania bramkarz przyjezdnych. Po tej interwencji golkiper wypuścił piłkę z rąk, do bezpańskiej futbolówki dobiegł Kachniarz, który został sfaulowany przez bramkarza z Radzynia. Sędzia nie odgwizdał ewidentnego rzutu karnego, który należał się gospodarzom.
Po przerwie sunęły ataki z obu stron. Głównym bohaterem w drugiej połowie był niestety arbiter tego spotkania. Nie gwizdał on ewidentnych fauli, a gdy już gwizdał to na korzyść przyjezdnych Przykładem takiej sytuacji był faul radzyńskiego zawodnika na naszym piłkarzu w środku pola. Sędzia nie zastosował przywilej korzyści dla naszych piłkarzy choć na sam na sam wyszedł Mróz. W trakcie drugiej połowy znakomite okazje mieli Konieczny i Mróz. Ten pierwszy strzelił w słupek, a Mróz utknął w sytuacji sam na sam w błocie pod bramką gości. Do kuriozalnej sytuacji doszło 15 minut przed końcowym gwizdkiem. Do piłki na skraju pola karnego wychodził Bojanek. Biegł na niego zawodnik z Radzynia. Łukowski golkiper rzucił się na piłkę i został solidnie kopnięty w twarz przez napastnika z Radzynia. Sędzia tych zawodów nawet nie odgwizdał faulu na naszym jedynym bramkarzu. Okazało się, że Bojankowi rozbito łuk brwiowy i zalany krwią zszedł z placu gry. Na miejsce między słupkami desygnowany został Konieczny. Wybronił on dwa trudne strzały gości lecz i to nie pomogło. Pięć minut przed końcem Orlęta z Radzynia wyszły na prowadzenie. Młodzi piłkarze z Łukowa przycisnęli w końcówce meczu lecz to nie dało żadnych rezultatów. Mecz skończył się porażką 1-2. Porażka okazała się bardzo bolesna bo to przecież derby ale i Orlęta oddaliły się od szansy na awans do lubelskiej elity.


WLTrS, 18 kwietnia 2009, 12:00 – Puławy
Wisła Puławy – Orlęta Łuków 2:2
Bogusz, Omelańczuk

WLTrM, 18 kwietnia 2009, 14:00 – Puławy
Wisła Puławy – Orlęta Łuków 8:0

Źródło: własne

zdaniem czytelnikow serwisu
Najczęćciej czytane newsy
Robert Różański w trójce lubelskich trenerów
7 marca 2012 13:43, autor: Dev
Kolejna zmiana prezesa
31 lipca 2012 21:55, autor: Dev
Na Walnym bez niespodzianek. Relacja
21 czerwca 2011 20:59, autor: Dev
Jacek Jakubowski nowym wiceprezesem
13 listopada 2012 13:52, autor: Dev
Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał