Pełna treść newsa
Sobota, 12 września 2009 19:23; autor: Sk8ter
Kolejna wyjazdowa porażka

Niestety, Orlęta Łuków przegrały kolejny wyjazdowy mecz. Tym razem 1:0 z Ładą Biłgoraj.

IV liga, 12 września 2009, 14:00 - Biłgoraj
Łada Biłgoraj - Orlęta Łuków 1:0 (0:0)
Rataj 73

Łada: Paczos – Skrzypek (80 Krzyszkowski), Kukiełka, Bubiłek, Fulara, Sosnowski (84 Obszyński), Onkiewicz, Zarzycki, Rozwadowski, Rataj (90 Blicharz), Garbacz (46 Zarczuk).

Orlęta: Kuśnierenko – Wysokiński, Izdebski, Abramenko, Ozygała, Lasota (46 Matuszewski), Grula, Wryk, Sudowski (46 Fadiejew), Kiryło (74 Karolkiewicz), Gaj (46 Agafonows)

Żółte kartki: Garbacz, Obszyński (Łada) – Grula, Izdebski, Abramenko (Orlęta)

Sędziował: Andrzej Mierzejewski (Lublin)

Widzów: 150.

Relacja:

Pierwsze 45 minut, podobnie jak oba mecze z poprzedniego sezonu, były bardzo wyrównane. Gra toczyła się głównie w środku pola, dominowała walka, a żadna z drużyn nie rzucała się do szaleńczych ataków. Pierwsi prowadzenie powinni objąć piłkarze Orląt, ale dwukrotnie pojedynek z golkiperem Łady Grzegorzem Paczosem przegrali napastnicy "żółto- czerwonych" i nadal utrzymywał się bezbramkowy remis. W odpowiedzi szansę na pokonanie Kuśnierenki miał Tomasz Garbacz, ale jego strzał z powietrza został zablokowany przez jednego z łukowskich defensorów. W pierwszej części gry dogodnych sytuacji strzeleckich było jak na lekarstwo, ale mimo to gra miejscowych mogła się podobać.

Po zmianie stron na boisku pojawił się Ireneusz Zarczuk, który zastąpił Tomasza Garbacza. Wszystko na jedną kartę postawił także szkoleniowiec Orląt - Andrzej Suchodolski, który nie czekał ze zmianami i już w przerwie wprowadził dwóch obcokrajowców. Na placu gry pojawili się Anton Fadiejew i Rusłan Agafonows. Wejście tych zawodników nie ożywiło ofensywnych poczynań Orłów, a wręcz przeciwnie wprowadziło sporo chaosu w komunikacji w ekipie z Łukowa. W drugiej połowie spotkania optyczną przewagę mieli Biłgorajanie, którzy coraz częściej i za każdym razem coraz groźniej atakowali bramkę Łukowian. Sygnał do ataku dał Adam Onkiewicz, ale jego strzał głową po dośrodkowaniu Jakuba Rozwadowskiego bez problemów wyłapał golkiper Orląt. Chwilę później oko w oko z Białorusinem stanął Ireneusz Zarczuk, którego niczym profesor obsłużył podaniem Mateusz Zarzycki. Niestety centymetrów zabrakło grającemu trenerowi Łady do umieszczenia futbolówki w siatce. Szczęścia próbował także Damian Rataj, ale i jego strzały minimalnie mijały bramkę "żółto-czerwonych". To co nie udawało się przez całe spotkanie zafunkcjonowało na ponad kwadrans przed końcem. Po stałym fragmencie gry piłkę w kierunki siatki skierował Onkiewicz, a formalności dopełnił 16-letni Rataj, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. W końcówce gospodarze pilnowali bezpiecznego prowadzenia, a Orlęta nie znalazły żadnej recepty na dobrze dysponowaną linię obronną "biało-niebieskich", którą dowodził spisujący się tego dnia bez zarzutów Grzegorz Paczos.

Źródło: ladabilgoraj.lbl.pl, Dziennik Wschodni

zdaniem czytelnikow serwisu
Najczęćciej czytane newsy
Robert Różański w trójce lubelskich trenerów
7 marca 2012 13:43, autor: Dev
Kolejna zmiana prezesa
31 lipca 2012 21:55, autor: Dev
Na Walnym bez niespodzianek. Relacja
21 czerwca 2011 20:59, autor: Dev
Jacek Jakubowski nowym wiceprezesem
13 listopada 2012 13:52, autor: Dev
Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał