Pełna treść newsa
Niedziela, 8 października 2017 16:59; autor: Dev
Lider wygrywa po raz 7 z rzędu! Orlęta - Unia 4-0

Orlęta Łuków kontynuują wyśmienitą passę. Zwycięstwo 40 z Unią Krzywda było już siódmym z rzędu.Wygrana przyszła bez problemów. Prawdziwy popis w II połowie dał Łukasz Kiryło, który miał udział przy wszystkich bramkach. Przewaga nad drugą drużyna w tabeli wzrosła do 4 punktów. W równolegle rozgrywanym meczu Unia Żabików straciła dwie bramki dzięki czemu w tym momencie Orlęta legitymują się najlepszym atakiem (29 bramek strzelonych) jak i najlepszą obroną (5 bramek straconych. Do końca rundy pozostały 4 spotkania. Za tydzień gramy ze spadkowiczem z IV ligi - LKS Milanów. 

Po pierwszej połowie Orlęta prowadziły 1-0 po pewnie wykorzystanym rzucie karnym przez Krzysztofa Kierycha. Ale taki wynik goście w dużej mierze zawdzięczają postawie bramkarza - Dariusza Dadasiewicza, który obronił kilka strzałów. Czy ktoś pamięta jeszcze że dekadę temu Dadasiewicz próbował szczęścia w Orlętach? Niestety nie była to udana przygoda. Niemniej dzisiaj był najjaśniejszą postacią w zespole gości.

W drugiej połowie worek z bramkami się rozwiązał. Duża w tym zasługa Łukasza Kiryło, który strzelił bramkę, zaliczył asystę i wywalczył rzut karny. Tym razem Kiryło zagrał na skrzydle, a nie jak w Łazach na boku obrony. Tych roszad w składzie i na pozycjach było więcej. Sebastian Matuszewski wszedł na boisko w II połowie i to na pozycję stopera. Wcześniej grał tam Mateusz Olszewski - w drugiej połowie przesunięty na bok obrony. Mateusz Wysokiński podobnie jak w Łazach zaczął mecz na ławce rezerwowych, ale tym razem wszedł nie do ataku, a za Jakuba Machniaka na prawą obronę. Etatowy stoper Piotr Fortuna drugi raz z rzędu zaliczył końcówkę w ataku i po raz drugi strzelił bramkę.

Wracając do Kiryło to najpierw wymanewrował obrońcę i strzelił na 2:0. Następnie wystawił tzw. patelnię dla rezerwowego Radosława Szustka. A w samej końcówce po raz kolejny urwał się defensywie z Krzywdy. Obrońca Unii wykonał bezsensowny faul i powalił łukowskiego skrzydłowego. Dostał za to czerwoną kartkę, a Orlęta prawo wykonywania rzutu karnego. Koledzy pozwlili strzelać wprowadzonemu kilka minut wcześniej Piotrowi Fortunie, a ten zrobił to bezbłędnie. Przy odrobinie szczęścia goli mogłoby być więcej. 

Liga okręgowa, 8 października 2017, 14:00 - Łuków
Orlęta Łuków - Unia Krzywda 4:0 (1:0)
Kierych 15 (karny), Kiryło 67, Szustek 84, Fortuna 90 (karny)

Orlęta: Wojtaszak - Machniak (45 Wysokiński), Bulak, Olszewski, Ozygała (56 S.Matuszewski) - Sowisz, Kierych - Wałachowski (66 Szustek), M.Ebert (86 Fortuna), Kiryło - Soćko (78 Wierzchowski)

Żółta kartka: Soćko (Orlęta)

Czerwona kartka: obrońca Unii w 90 minucie za faul

Bramki i zdjęcia z meczu na naszym koncie na Facebooku.

zdaniem czytelnikow serwisu
Najczęćciej czytane newsy
Robert Różański w trójce lubelskich trenerów
7 marca 2012 13:43, autor: Dev
Kolejna zmiana prezesa
31 lipca 2012 21:55, autor: Dev
Na Walnym bez niespodzianek. Relacja
21 czerwca 2011 20:59, autor: Dev
Jacek Jakubowski nowym wiceprezesem
13 listopada 2012 13:52, autor: Dev
Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał