Pełna treść newsa
Niedziela, 24 stycznia 2010 16:09; autor: Bartlomeo
Marcin Dołęga przeniesie się do Łukowa?

Marcin Dołęga, aktualny mistrz świata podnoszenia ciężarów w kat. 105 kg z Goyang City, szuka klubu. Niewykluczone, że karierę kontynuować będzie w Łukowie. Musi jednak zostać spełnionych kilka warunków, aby najlepszy sztangista na świecie swoim nazwiskiem zaczął sławić nasz region.

- Nie jest jeszcze rozstrzygnięte, gdzie będę trenował w kolejnym sezonie i jaki klub będę reprezentował - mówi Marcin Dołęga. - Muszę się jeszcze nad wszystkim zastanowić, dzisiaj trudno mi jednoznacznie powiedzieć, jakie to miasto będzie. W tym tygodniu jadę na rozmowy do Bydgoszczy, ale kto wie...

Gorącym zwolennikiem ściągnięcia Marcina do Łukowa jest jego starszy brat Robert, który na przyjazd do rodzinnego miasta zdecydował się dwa lata temu. - Druga rocznica była dokładnie 5 stycznia - mówi najstarszy z braci. - Ja o swojej decyzji mogę mówić w samych superlatywach, choć przyznam, że wracając do Łukowa straciłem finansowo. Mój powrót był możliwy dzięki burmistrzowi naszego miasta, gdyby nie on, pewnie bym się tu nie znalazł. Gdyby na taki sam ruch udało się namówić Marcina, byłoby to wydarzenie dla miasta, a podnoszenie ciężarów w Łukowie odrodziłoby się na dobre.

Aby jednak skusić aktualnego mistrza świata na przeprowadzkę, nie wystarczy chcieć. Zawodnik pokroju Marcina ma swoje wymagania finansowe, którym trzeba byłoby sprostać. Odpowiednie stypendium musiałoby ufundować miasto, także marszałek i wojewoda musieliby pomóc w utrzymaniu mistrza świata. - Jestem absolutnie za - mówi Krzysztof Grabczuk, marszałek woj. lubelskiego. - Z naszej strony Marcin mógłby liczyć na najwyższe stypendium. Ponadto za rok planujemy nagradzać tych, którzy mają szanse wyjechać na Igrzyska Olimpijskie do Londynu. Marcin to wybitny sportowiec, choć nadal młody i perspektywiczny. Ma szansę na medal IO i pomysł sprowadzenia go do naszego regionu jest bardzo dobry.

Możliwość występów mistrza świata w barwach Łukowa zyskałaby również aprobatę łukowskiej rady miasta, która dwa lata temu wraz z burmistrzem sięgnęła po Roberta. Jeśli przeprowadzka Marcina stałaby się faktem, wówczas w rodzinne strony zjechałby zapewne najmłodszy z braci, Daniel, a wtedy w Łukowie można byłoby stworzyć ligę. - Awans rok w rok byłby murowany, a promocja miasta bardzo wyraźna - mówi Robert.

- Kiedy zaczynałem trenować podnoszenie ciężarów, sytuacja w Orlętach była tragiczna. Teraz jest lepiej i wraz z Robertem mamy dobre relacje z miastem, a promocja przez nasze nazwisko byłaby dobrym rozwiązaniem. Czekam więc na propozycję - kończy Marcin.

 Źródło: Kurier Lubelski

zdaniem czytelnikow serwisu
Najczęćciej czytane newsy
Robert Różański w trójce lubelskich trenerów
7 marca 2012 13:43, autor: Dev
Kolejna zmiana prezesa
31 lipca 2012 21:55, autor: Dev
Na Walnym bez niespodzianek. Relacja
21 czerwca 2011 20:59, autor: Dev
Jacek Jakubowski nowym wiceprezesem
13 listopada 2012 13:52, autor: Dev
Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał