Pełna treść newsa
Niedziela, 16 sierpnia 2009 19:20; autor: Dev
Męczarnie na początek. Orlęta - Sparta 2:1

Po wielkich męczarniach Orlęta Łuków pokonały Spartę Rejowiec Fabryczny 2:1 w inaguracyjnym meczu IV ligi lubelskiej. Do przerwy żółto-czerwoni prowadzili dwoma bramkami po golach Łukasza Kiryło i Artura Gaja. Po zmianie stron goście strzelili kontaktowego gola z rzutu wolnego, a w końcówce sędzie nieco pochopnie wyrzucił z boiska Sebastiana Izdebskiego.

IV liga, 16 sierpnia 2009, 17:00 - Łuków
Orlęta Łuków - Sparta Rejowiec Fabryczny 2:1 (2:0)
Kiryło 14, Gaj 34 - Adamiec 54

Orlęta: Kuśnierenko - Ozygała, Szlaski, Izdebski, Oponowicz - Matuszewski (87 Mróz), Wryk, Grula (82 Przeździak), Gryczka - Gaj (82 Fortuna), Kiryło (77 Sudowski)

Sparta: Kurzępa – T. Adamiec, Machnikowski, Rossa, Mazurczak, Lasota (46 Kozieł), Adamiec, Wojciechowski, Świr, Ziarkowski, Chybiak.

Żółte kartki: Kiryło, Szlaski, Gaj, Matuszewski (Orlęta), Ziarkowski, Kozieł, Wojciechowski, Chybiak (Sparta)

Czerwona kartka: Izdebski 75 minuta (za zagranie ręką)

Widzów: 350

Sędzia
: Cezart Wąsik (Lublin)

Relacja:
Zgodnie z przypuszczeniami pierwszy mecz Orląt w nowym sezonie nie był spacerkiem. Przebudowywany zespół z Łukowa odniósł wprawdzie inauguracyjne zwycięstwo ale jego gra pozostawiała wiele do życzenia. W wyjściowej jedenastce na mecz ze Spartą znalazło się kilka nowych twarzy: powracający Izdebski i Matuszewski, mistrzowie województwa juniorów Gryczka i Kiryło oraz Białorusin Ilja Kuśnierenko. Pozostali obcokrajowcy nie mogli zagrać gdyż klub nie otrzymał nadal ich certyfikatów i nie są potwierdzeni do ligi.
Mecz rozpoczął się sennie. Goście grali ostrożnie, a gospodarze także nie forsowali tempa. Pierwszy gol dla Orląt padł dość nieoczekiwanie. Nowy nabytek ŁKS-u bramkarz Kuśnierenko wyekspediował piłkę pod kole karne Sparty. Futbolówka skozłowała przed linią obrony i trafiła do osamotnionego Łukasza Kiryło. Ten lekko posłał piłkę obok bramkarza i zdobył bramkę. Zarówno dla strzelca jak i podającego (bramkarz!) był to debiut w Orlętach. Kilka minut później przed polem karnym piłkę otrzymał Paweł Szlaski lecz zamiast uderzać z pierwszej piłki, starał się prostopadle podawać do Artura Gaja. Zagranie było niecelne i akcja spaliła na panewce. Niedługo potem mieliśmy drugą bramkę dla Orląt. Piłkę po wrzucie z autu otrzymał Paweł Grula, sprytnie odegrał do wychodzącego Gaja, a łukowski napastnik skopiował wyczyn Łukasza Kiryło. W tej części gry goście niezbyt zagrażali naszej bramce. Golkiper Łukowian dwukrotnie wykazywał się pewnym chwytem dośrodkowań. Swoich szans szukał też Piotr Ozygała z rzutów wolnych, ale uderzał piłkę za nisko i obrońcy radzili sobie bez problemów. Pod koniec pierwszej połowy Orlęta mogły dobić rywala. Strzał Gaja w sytuacji sam na sam obronił bramkarz, a poprawka Kiryła poszybowała nad poprzeczką. Mimo korzystnego wyniku do przerwy, po zmianie stron oczekiwano od Orląt lepszej gry. Zwłaszcza w linii pomocy. W 52 minucie Sebastian Matuszewski posłał piłkę przez całe pole karne Sparty. Zamykający akcję Kiryło (wyróżniający się zawodnik meczu) zdołał oddać strzał, ale golkiper sparował piłkę. W rewanżu Sparta ruszyła z kontrą i tylko przytomności Kuśnierenki zawdzięczamy, że nie padła bramka. Dwie minuty później bramkarz nie miał już nic do powiedzenia. Adamiec przymierzył z rzutu wolnego w samo okienko i zdobył kontaktową bramkę. Dalsza część spotkania była nudna. Orlęta nie potrafiły skonstruować skutecznego ataku. Na domiar złego od 75 minuty przyszło nam grać w dziesiątkę. Sebastian Izdebski główkował przed polem karnym. Piłka odbiła się od głowy i spadła mu na rękę. Sędzia odgwizdał przewinienie ale czerwona kartka wydaje się zbyt surową karą, gdyż ani nie było to celowe zagranie, ani goście nie byli przy piłce by mogli stworzyć zagrożenie pod bramką Orląt. Tym razem rzut wolny obronił bramkarz żółto - czerwonych. W końcówce Orlęta postawiły na defensywę. Mogło to zemścić się w 85 minucie, kiedy miejscowi obrońcy  wybijali piłkę z linii bramkowej. Na chwilę przed końcowym gwizdkiem Paweł Oponowicz po rzucie rożnym uderzył jeszcze w poprzeczkę, ale sędzia odgwizdał faul więc i tak bramka byłaby nie uznana.
Ostatecznie Orlęta pokonały Spartę Rejowiec 2:1 ale grą nie zachwyciły. Bramki padły po przypadkowych akcjach, a defensywa łukowska na zbyt wiele pozwalała podopiecznym Jacka Ziarkowskiego (byłego piłkarza pierwszoligowych klubów).
Trener Andrzej Suchodolski pozwolił zadebiutować sześciu piłkarzom (Michał Gryczka, Piotr Fortuna, Szymon Mróz, Rafał Przeździak, Kiryło, Kuśnierenko). Na pewno na wyróżnienie zasłużyli Łukasz Kiryło i białoruski bramkarz.
Trener Suchodolski ma nad czym pracować. Za tydzień jedziemy do silnej drużyny Pomu Iskry Piotrowice.

zdaniem czytelnikow serwisu
Najczęćciej czytane newsy
Robert Różański w trójce lubelskich trenerów
7 marca 2012 13:43, autor: Dev
Kolejna zmiana prezesa
31 lipca 2012 21:55, autor: Dev
Na Walnym bez niespodzianek. Relacja
21 czerwca 2011 20:59, autor: Dev
Jacek Jakubowski nowym wiceprezesem
13 listopada 2012 13:52, autor: Dev
Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał