Pełna treść newsa
Wtorek, 21 czerwca 2011 20:59; autor: Dev
Na Walnym bez niespodzianek. Relacja

Kilkanaście minut temu zakończyło się Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków ŁKS Orlęta Łuków. Na zebraniu obecnych było zaledwie 43 członków co stanowiło nie wiele ponad 36% ogólnej liczby członków. Uniemożliwiło to wprowadzenie zmian do statutu stowarzyszenia. Zebrani wysłuchali sprawozdania finansowego za lata 2007-2010 oraz sprawozdania Komisji Rewizyjnej. Przewodniczący tej komisji Arkadiusz Kasznia swoje wystąpienie zakończył wnioskiem komisji do zarządu klubu o wprowadzeniu zakazu pełnienia funkcji w klubie dla członków byłego zarządu oraz dyrektora klubu. Zapis relacj live z zebrania na Twitterze.

Relacja z zebrania:

We wtorek 21 czerwca 2011 odbyło się Nadzwyczajne Walne Zebranie członków ŁKS Orlęta Łuków. Zebranie zostało zwołane w celu przedstawienia sprawozdania finansowego i sprawozdania Komisji Rewizyjnej oraz wprowadzeniu zmian w statucie stowarzyszenia. Tego ostatniego nie udało się zrealizować ze względu na frekwencję zebrania. Trzeba przyznać, że była ona niezadowalająca. Zaledwie 36% (43 członków) obecnych sprawiło, że nie można było głosować nad zmianami w statucie.

Przewodniczący zebrania Zbigniew Biaduń i sekretarz zebrania Anna Koza /fot.orleta.lukow.pl/

Tradycyjnie zebranie rozpoczęło się w II terminie, gdyż w I nie było kworum. Do przeprowadzenia zmian w statucie potrzeba większości 2/3 głosów przy obecności połowy wszystkich członków stowarzyszenia.

Początek zebrania to sprawy formalne, wybór przewodniczącego, sekretarza, komisji. Następnie prezes Zbigniew Biaduń przedstawił szczegółowe sprawozdanie finansowe za lata 2007-2010 z wyszczególnieniem przychodów, kosztów oraz zobowiązań (w tym również pożyczek). Po tym natłoku liczb głos zabrał przewodniczący Komisji Rewizyjnej klubu Arkadiusz Kasznia. Przedstawił sprawozdanie tejże komisji za ubiegłe lata. W głównej mierze składało się ono z zarzutów wobec poprzednich władz m.in. Nie odbyło się statutowe Walne Zebranie Sprawozdawcze członków klubu, które powinno odbywać się co dwa lata. Dochodziło do nieścisłości przy uzupełnianiu składu zarządu – nie były zachowane odpowiednie proporcje między ilością członków pochodzących z wyboru, a ilością członków dokooptowanych przez zarząd.

Arkadiusz Kasznia na mównicy. /fot.orleta.lukow.pl/

A.Kasznia wskazywał na braki w księgowości. W podsumowaniu komisja rewizyjna zwróciła uwagę m.in. na:
- zaciąganie przez poprzednie władze osobowych zobowiązań, również wobec zawodników, bez zabezpieczenia w środkach finansowych
- wzrost wydatków na umowy o pracę
- niemające ekonomicznego uzasadnienia wydatki  np. umowy zlecenia dla 5 sportowców niebędących członkami Orląt za pokazy na turnieju w podnoszeniu ciężarów
- znaczne koszty delegacji i wyjazdów
- liczne delegacje służbowe dyrektora (min w 2009 wyniosły one 10tys złotych)
- niedbałość w rozliczeniu dotacji

Swoje wystąpienie Arkadiusz Kasznia zakończył wnioskiem komisji do zarządu o wprowadzenie zakazu pełnienia funkcji w klubie przez członków zarządu i dyrektora z ówczesnych władz na okres 5 lat.

Przypomniano również, że część dokumentów była w posiadaniu prokouratury, a kopiowanie wszystkich klubowych dokumentów zajęło miesiąc czasu.

Po tej części głos zabrał Zbigniew Biaduń, który opowiedział o proponowanych zmianach w statucie klubu. Po zmianach Walne Zebranie Sprawozdawcze zwoływane byłoby co roku (a nie co dwa lata). Proponowano również powrócić do zapisu o prowadzeniu działalności gospodarczej przez klub. Zmiany miałyby wejść od 1 lipca 2011, ale z oczywistych względów ich nie będzie.

Następnie prezes Biaduń przeszedł do omówienia działań klubu i zarządu przez ostatnie 5 miesięcy. Z nowych rzeczy dowiedzieliśmy się, że w sekcji piłki nożnej kobiet trenuje już 25 zawodniczek i od rundy jesiennej drużyna weźmie udział w rozgrywkach ligowych. Pojawił się temat wzmocnień drużyny piłkarskiej mężczyzn. Kierownik sekcji Adam Kulik poinformował, że w drużynie dojdzie do zmian. Część zawodników z różnych powodów odejdzie, ale są równie prowadzone rozmowy na temat nowych graczy. Za wcześnie jednak by o tym szerzej informować.

Sala obrad nie pękała w szwach. Na zebraniu było 43 członków Orląt /fot.orleta.lukow.pl/

Kolejnym punktem obrad była dyskusja. Najaktywniejszy był w niej Bogdan Smyk, który poruszył kwestię przekazywania 1% podatku dla klubu. Okazało się, że nadal jesteśmy organizacją pożytku publicznego ale w poprzednich latach nie były sporządzane sprawozdania z działalności, stąd straciliśmy możliwość otrzymywania 1%. Gdyby formalności zostały uzupełnione można wrócić do tego rozwiązania. Na sali wywiązała się jednak dyskusja, gdyż jeżeli klub chce otrzymywać 1% podatku nie może prowadzić działalności gospodarczej. Strony przekonywały się odnośnie swoich rozwiązań i ostatecznie zobowiązano zarząd do przeprowadzenia analizy obu opcji.

Potem Grzegorz Wałachowski, Zygmunt Piekarski, Adam Kulik i Robert Dołęga wypowiedzieli się na temat swoich sekcji. Istnieje szansa by pod banderą Orląt  startowała Anna Maksim, mistrzyni Polski w kickboxingu.

Prezes poinformował też, trener siatkarzy Piotr Pierzchalski przygotował w formie pisemnej projekt systemu szkolenia siatkarzy w klubie na najbliższe lata. Prezes będzie oczekiwał podobnych projektów także od innych sekcji.

Szef klubu zdementował plotki na temat odejścia trenera Roberta Różańskiego i zadeklarował, że szkoleniowiec zostaje w Łukowie. Szkoleniowiec seniorów Orląt był obecny na zebraniu. Środowisko piłkarskie reprezentowali także Dariusz Solnica, Andrzej Suchodolski, Artur Gaj, Piotr Madej, Wiesław Grula, Przemysław Tryboń, Robert Filip.

Robert Dołęga nie bał się wypowiadać na temat sytuacji w klubie /fot.orleta.lukow.pl/

Ciekawie zrobiło się gdy podniesiony został temat zamknięcia trybuny stojącej, która ma wielu zwolenników i stałych bywalców od lat. Trybuna ma być ponownie otwarta w następnym sezonie, już po rozbiórce pierwszego baraku. Halę typu „Pilawa” z rozrzewnieniem wspominał Robert Dołęga: - Tutaj rozpoczynała się moja kariera. Tutaj trenował medalista mistrzostw Europy i świata mój brat Marcin. Szkoda, że na pewnym etapie zostało to zaniedbane.

Robert odniósł się także to frekwencji na zebraniu: - Przykro mi, że dzisiaj jest nas tak mało. Szkoda zwłaszcza, że jest tak nie wielu przedstawicieli sekcji, które jeszcze nie tak dawno przyjmowaliśmy w nasze grono.

Bogdan Smyk podniósł temat premii dla piłkarzy za mecze w Pucharze Polski: - Uważam, że za zwycięstwa od ćwierćfinału piłkarze powinni otrzymywać premie. Zmobilizowałoby ich to do lepszej gry. PZPN od lat stara się podnieść rangę tego turnieju tysiąca drużyn. Zwycięstwa w Pucharze to promocja dla klubu i miasta. Tak jak wiosną pokonaliśmy Radzyń.

Zbigniew Biaduń ripostował iż Puchar Polski w tym sezonie stanowił obciążenie finansowe dla klubu. Oba mecze organizowane w Łukowie były imprezami masowymi, których organizacja jest znacznie droższa niż zwykłych meczów. – Gdyby BOZPN zdecydował się ufundować nagrodę, kluby bardziej poważnie podchodziłyby do tych meczów. Uważam, że ze składek, opłat, i kar jakie płacimy przez cały rok do związku dałoby radę uzbierać sumę na jakąś nagrodę finansową. Będę apelował do innych klubów aby naciskały w tej sprawie na BOZPN i LZPN. Bo w tej sytuacji zwyczajnie nie opłaca się grać w Pucharze. - tłumaczył swoje stanowisko Biaduń.

Do dyskusji dołaczył się też R.Dołęga: - Pozostaje pytanie czy jesteśmy klubem amatorskim czy zawodowym by za wszystko płacić. Gdy ja jako pierwszy reprezentant Orląt pojechałem na olimpiadę w Pekinie i zająłem tam moim zdaniem dobre 8 miejsce, nikt z ówczesnych władz klubowych nie zaprosił mnie na spotkanie z podziękowaniem. Nie dostałem też nagrody.

B.Smyk kontynuował dalej kwestie piłkarskie zaznaczając, że braku awansu w przyszłym sezonie kibice nie wybaczą i trudno to będzie osiągnąć wyłącznie własnymi piłkarzami.

Na koniec członkowie w głosowaniu przyjęli sprawozdanie komisji rewizyjnej. Komisja uchwał i wniosków przedłożyła wnioski do zarządu: o zwołanie kolejnego zebrania w celu zmian statutowych jeszcze w tym roku, rozwoju współpracy z klubami z powiatu łukowskiego oraz analizy sytuacji z przekazywaniem 1% podatku dla klubu.

Ogólnie rzec biorąc zebranie nie przyniosło żadnych niespodzianek. Rozczarowaniem była frekwencja, która uniemożliwiła podjęcie zmian w statucie. Dobrze, ze podczas zebrania wywiązała się dyskusja na temat bieżące, padały propozycje. Mimo wszystko za mało członków było w nią zaangażowanych.

Ponadto trzeba żałować, że nikt ze starej ekipy nie zdecydował się przyjść na zebranie, chociażby aby bronić swoich racji, lub złożyć wyjaśnienia. Ci Panowie nadal są członkami klubu i ich statutowym obowiązkiem jest dbanie o dobro klubu. A po to właśnie są takie zebrania.

Czeka nas zatem jeszcze jedno zebranie w tym roku. Padał termin wrześniowy, ale na razie to jedynie dywagacje.

Galeria zdjęć z zebrania.

zdaniem czytelnikow serwisu
Najczęćciej czytane newsy
Robert Różański w trójce lubelskich trenerów
7 marca 2012 13:43, autor: Dev
Kolejna zmiana prezesa
31 lipca 2012 21:55, autor: Dev
Na Walnym bez niespodzianek. Relacja
21 czerwca 2011 20:59, autor: Dev
Jacek Jakubowski nowym wiceprezesem
13 listopada 2012 13:52, autor: Dev
Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał