Pełna treść newsa
Czwartek, 9 czerwca 2011 11:05; autor: Dev
Połączenie Lublinianki z Wieniawą

Wszystko wskazuje na to, że mająca olbrzymie problemy finansowe i organizacyjne Lublinianka nie przestanie istnieć. Jeden z najbardziej zasłużonych klubów w województwie lubelskim przetrwa dzięki połączeniu z Wieniawą. Ponieważ fuzja nie jest możliwa pod względem formalnym, pomysłodawcy ratowania najstarszego klubu na Lubelszczyźnie wymyślili, że utworzą spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. 

Jej udziałowcami zostaną: stowarzyszenie Wieniawa, dotychczasowi sponsorzy tego klubu i kilku nowych przedsiębiorców, którzy chcieliby dołączyć do przedsięwzięcia. 

Klub przejmie licencję Wieniawy oraz tradycje, barwy i herb Lublinianki. Będzie nazywał się Lublinianka Wieniawa. – Popieramy pomysł, bo w tej chwili to jedyna realna możliwość uratowania Lublinianki – zapewnia Adrian Mańko, rzecznik Stowarzyszenia Kibiców Lublinianki "Niezłomni”.

Piłkarze obu zespołów także są na "tak”. – Na tę chwilę to jedyny pomysł na wyjście z tragicznej sytuacji klubu, który nas wychował – twierdzi Michał Borowski, piłkarz Lublinianki. 

– Co prawda trochę się boimy, że zabraknie dla nas miejsca w zespole, ale trener Marek Sadowski zapewnił, że ci, którzy będą ciężko pracowali, zostaną docenieni. Wylewamy więc siódme poty i czekamy, co będzie dalej. 

Dobrze jednak, że tak zasłużony klub jak Lublinianka zostanie ocalony – dodaje Przemysław Puszka, napastnik Wieniawy.

W czwartek odbyło się spotkanie udziałowców i przedstawicieli kibiców z prezydentem Lublina Krzysztofem Żukiem.

– Prezydent pochwalił naszą inicjatywę i zapewnił, że czeka na rozwój sytuacji. Nie liczymy na finansową pomoc miasta, ale chcielibyśmy przejąć tereny wokół stadionu przy ul. Leszczyńskiego, które moglibyśmy skomercjalizować i w ten sposób czerpać pieniądze na działalność klubu. 

Prezydent Żuk stwierdził, że nie wyklucza takiego scenariusza i jest to temat do rozmowy – informuje Krzysztof Gil, prezes Wieniawy.

Jeszcze w tym miesiącu wszystkie pomysły powinny zostać sformalizowane. Udziałowcy rozmawiali już z LZPN i PZPN na temat zgłoszenia nowego klubu do rozgrywek i otrzymali ustną zgodę. W połowie czerwca PZPN powinien wydać opinię na piśmie, która wydaje się być tylko formalnością. 

Z kolei pod koniec miesiąca wymagane dokumenty powinny zostać złożone do KRS i wtedy oficjalnie powstanie spółka. Sportowym celem Lublinianki Wieniawy w przyszłym sezonie ma być walka o awans do trzeciej ligi.

Do końca czerwca powinna powstać Lublinianka Wieniawa Sp. z o.o., która na licencji Wieniawy wystawi w czwartoligowych rozgrywkach jeden zespół. Nowy klub przejmie tradycje, barwy oraz herb Lublinianki, a jego szkoleniowcem będzie Marek Sadowski.

– To świetny fachowiec. Znamy się jeszcze z czasów wspólnej pracy w Legionie Tomaszowice i jestem przekonany, że sprosta wyzwaniom, jakie będą stawiane przed klubem– mówi Krzysztof Gil, prezes Wieniawy, główny pomysłodawca połączenia obu zespołów. A celem nadrzędnym będzie awans do trzeciej ligi i to już w pierwszym roku.

Szkoleniowcem juniorów starszych mógłby zostać Zbigniew Grzesiak, ale nie wiadomo jeszcze, czy przyjmie propozycję. – Zaoferowałem mu to stanowisko, lecz nie otrzymałem dotąd odpowiedzi – twierdzi Gil. 

Wiadomo natomiast, że juniorów młodszych poprowadzi Marcin Zakrzewski. – W tej kategorii wiekowej mamy cały zespół w Wieniawie, a Marcin dobrze zna również chłopaków z Lublinianki. Dlatego nietrudno będzie mu zbudować drużynę.

Inaczej sprawa wygląda wśród juniorów starszych. Mamy tylko kilku chłopców z roczników 1993 i 1994, za to w Lubliniance jest ich znacznie więcej. Dlatego uważam, że to trener z tego klubu powinien poprowadzić tę grupę wiekową.

Jeżeli chodzi o młodych zawodników – juniorów, trampkarzy czy młodzików, to chcemy ich wszystkich wziąć do spółki. Nie może być tak, że którykolwiek z młodych chłopców zostanie ofiarą połączenia drużyn – dodaje Gil.

Wiadomo natomiast, że na sporą rywalizację zanosi się wśród seniorów. Z obu klubów zostanie wyselekcjonowana grupa piłkarzy, którzy stworzą trzon pierwszego zespołu.

– Lublinianka ma doświadczenie i olbrzymi potencjał w ataku, a Wieniawa ogranych młodzieżowców. Uważam, że z tych składników może powstać mieszanka wybuchowa – twierdzi Marek Sadowski, który poprowadzi Lubliniankę Wieniawę.

Pod koniec ubiegłego tygodnia doszło do spotkania przyszłych udziałowców spółki z zawodnikami Lublinianki.

– Dyskusja podziałała na nich bardzo motywacyjnie. Przedstawiliśmy graczom koncepcję budowania klubu. Teraz oczekuję od piłkarzy deklaracji pisemnej, kto zdecyduje się przystąpić do spółki. Na spotkaniu nie było słychać głosów sprzeciwu, więc mam nadzieję, że wszyscy piłkarze ją podpiszą – kończy prezes Gil.

Źródło: Dziennik Wschodni

 

zdaniem czytelnikow serwisu
Najczęćciej czytane newsy
Robert Różański w trójce lubelskich trenerów
7 marca 2012 13:43, autor: Dev
Kolejna zmiana prezesa
31 lipca 2012 21:55, autor: Dev
Na Walnym bez niespodzianek. Relacja
21 czerwca 2011 20:59, autor: Dev
Jacek Jakubowski nowym wiceprezesem
13 listopada 2012 13:52, autor: Dev
Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał