Pełna treść newsa
Środa, 11 maja 2011 19:44; autor: Dev
Puchar też z głowy. Orlęta - Podlasie 0:3

Orlęta Łuków przegrały z Podlasiem Biała Podlaska 0:3 i odpadły z pucharowej rywalizacji. Do porażki przyczeniły się katastrofalne błędy bramkarza i słaba postawa obrony. Zapis najważniejszych wydarzeń meczu podawany był na Twitterze. W finale Podlasie zmierzy się ze swoimi rezerwami, które odprawiły LKS Milanów 1:4. Trzy bramki zdobył znany z występów w Łukowie Zbigniew Stonio. 

I znowu Podlasie Biała Podlaska stanęło na pucharowej drodze Orląt. Orlęta zagrały w eksperymentalnym składzie. Tak na dobrą sprawę w wyjściowej jedenastce pojawiło się tylko 5 zawodników z żelaznego składu. I to chyba przesądziło. Bo o ile pierwsza połowa była wyrównana to i tak Podlasie mogło wygrać wyżej. Mecz rozpoczął się z kilkunasto minutowym opóźnieniem na prośbę gości, którzy czekali na kilku zawodników piszących maturę w tym dniu. 

Orlęta poniosły zasłużoną porażkę. Zadecydowały indywidualne błędy. Już w 10 minucie kompletnie nieatakowany Mirończuk oddał strzał mniej więcej z linii pola karnego. Strzał wydawało się niegroźny, który jednak wpadł do siatki obok (albo pod?) niezgrabnie interweniującym Marcinem Adamiakiem. Kilka minut później mogło być 2:0. Jakub Bulak nie przeciął podania i napastnik gości znalazł się sam przed Adamiakiem. Bramkarz Orląt odbił piłkę, która trafiła pod nogi Michała Gryczki. A ten ją znowu… stracił. Tym razem Bulak uratował sytuację, gdyż Podlasie znowu było przed samym Adamiakiem. Młodzieżowa obrona kilka razy w tym meczu pogubiła się, gdy na dodatek w przerwie boisko musiał opuścić najbardziej ograny w tym towarzystwie Szewczak i szansę na dobry wynik zmalały. 

Nie ma szczęścia Marcin Adamiak do potyczek derbowych /fot.W.Szczęściank/

Aczkolwiek w pierwszej połowie i Orlęta miały swoje okazje. Dimitry Ekimov w świetnym stylu wyciągnął piłkę po uderzeniu Łukasza Kiryło, a w ostatniej minucie pierwszej połowy po ciekawej akcji Kiryło z Arturem Gajem, ten drugi zamiast strzelać, źle podał do Michała Purzyckiego. Jeszcze wcześniej dobrą okazję Orlęta zaprzepaściły poprzez nieporozumienie Kiryło z Purzyckim. Po zaledwie 29 minutach gry boisko z kolejną kontuzją musiał opuścić Kamil Marciniak. W jego miejsce wszedł Sylwester Buga ale nie rozruszało to postawy Orląt.

Sylwester Buga w walce z rywalem /fot. W.Szczęsniak/

Gdy po przerwie podobnie jak przed rokiem kibice oczekiwali lepszej postawy Orląt i wyrównania Podlasie dobiło nas drugim golem. Może nie chodzi o sam fakt bramki tylko o jej okoliczności. Do dośrodkowanej piłki wystartował Adamiak i odbił ją do środka pod nogi zawodnika gości. Ten stojąc tyłem do bramki zdołał ją lekko przerzucić nad Adamiakiem i zmieścić w siatce. Nic tylko załamać ręce. Dalej na boisku już była prowadzona spokojna i nudna gra. W 85 minucie z dobrej odległości strzelał z wolnego wprowadzony Sebastian Izdebski ale nie trafił w bramkę. Za chwilę goście ruszyli z kontrą, Orlęta prawie przejęły piłkę, ale Bulak w polu karnym wyłożył ją Hołowieńce, który dopełnił dzieła zniszczenia.

Piotr Fortuna tworzył parę stoperów w środę z Jakubem Bulakiem /fot.W.Szczęśniak/

Od razu nasuwają się skojarzenia z wrześniowym meczem z Orlętami Radzyń, kiedy to także przegraliśmy 0:3 u siebie i również po koszmarnych błędach.

Biorąc jednak pod uwagę ostatnie występy Orląt wynik nie może dziwić. Zagraliśmy bez zawieszonych Szlaskiego i Lisiewicza, kontuzjowanego Skrzymowskiego, a na dodatek trener Różański posadził na ławce podstawowych Izdebskiego, Bugę i Botwinę. W takim zestawieniu na nie wiele mogliśmy sobie pozwolić.

Nie ma też co rozdzierać szat ale fakty są takie, że w prawie połowie maja sezon mamy z głowy. Poza premiami meczowymi drużyna już o nic nie walczy. Z punktu widzenia kibica jest jeszcze gorzej, bo jako że gramy w lidze jakiej gramy, rywali atrakcyjnych jest jak na lekarstwo. I wychodzi na to, że wszystkie ciekawe mecze już za nami. 

 

Transparent skierowany do polskiego rządu /fot. P.Kulenty/

 

Puchar Polski BOZPN, 11 maja 2011, 17:00
Orlęta Łuków - Podlasie Biała Podlaska 0:3
Mirończuk 10, Litwiniuk 50, Hołoweńko 87

Orlęta: Adamiak - Szewczak (46 Wróbel), Bulak, Fortuna, Gryczka, Przeździak, Kirylo, Purzycki, Matuszewski (63 Izdebski), Marciniak (29 Buga), Gaj (55 Botwina)

Żółte kartki: Gaj, Izdebski (Orlęta)

Widzów: 500

Sędzia: Gąsiorowski (Biała Podlaska)

Galeria 1: Zdjęcia autorstwa Wojtka Szczęśniaka

Galeria 2: Zdjęcia autorstwa serwisu podlasiebp.pl

Relacja: Relacja autorstwa serwisu podlasiebp.pl

 

zdaniem czytelnikow serwisu
Najczęćciej czytane newsy
Robert Różański w trójce lubelskich trenerów
7 marca 2012 13:43, autor: Dev
Kolejna zmiana prezesa
31 lipca 2012 21:55, autor: Dev
Na Walnym bez niespodzianek. Relacja
21 czerwca 2011 20:59, autor: Dev
Jacek Jakubowski nowym wiceprezesem
13 listopada 2012 13:52, autor: Dev
Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał