Pełna treść newsa
Wtorek, 17 kwietnia 2012 22:48; autor: Dev
Rozmowa z Maciejem Kachniarzem

Po meczu z Janowianką poprosiliśmy strzelca jedynej bramki dla Orląt Maćka Kachniarza o kilka zdań na temat spotkania.

Twój komentarz do spotkania z Janowianką.
- Był to bardzo trudny mecz. W pierwszych dwudziestu minutach byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem, niestety stracona bramka podcieła nam skrzydła. Staraliśmy się odrobić straty jednak Janowianka bardzo mądrze broniła się. Na szczęście w 90 minucie obrońcy gości popełnili błąd i udało się nam go wykorzystać.

No właśnie bramka. Na początek przepraszam za pomyłkę i przypisanie Twojego gola komu innemu. Mógłbyś opisać okoliczności jej zdobycia, bo jak się okazuje nie tylko ja przeoczyłem.
- Żaden problem z tym golem. A wracając do meczu to strzelenie bramki było dla nas niesamowicie ważne, a mieliśmy tylko parę minut na jej zdobycie. Sytuacja na boisku była dosyć nerwowa, bramkarz Włodek Lisiewicz wykopał piłkę pod bramkę przeciwnika i wtedy rywale popełnili błąd, o którym już wspominiałem. Wykorzystałem nieporozumienie między obrońcą, a bramkarzem i nie pozostało nic innego jak skierować piłkę do pustej bramki. 

Wiosną podobnie jak na początku jesieni często remisujecie. To słabsza forma czy bardziej niefortunne przypadki?
- Myślę, że to po prostu splot okoliczności. Najważniejsze jest przełamanie się, mam nadzieję że nastąpi ono w bardzo ważnym meczu z Bogdanką i wtedy już nikt nie będzie mógł nas powstrzymać.

Ty za to już drugi raz ratujesz punkty na wiosnę. W sumie masz 7 bramek. Zadowolony jesteś ze swojej postawy?
-  Nie do końca, bo dalej marnuje sporo sytuacji w meczu, które powinienem wykorzystywać ale trenuję regularnie i myślę, że będzie tylko lepiej.

Na koniec przybliż nam swoją dotychczasową przygodę z piłką, bo nie mieliśmy okazji wcześniej rozmawiać.
- W klubie trenuję od piątej klasy podstawówki. Pierwszym trenerem dla mnie był Tata, który jest nauczycielem w-f. Od małego wpajał we mnie piłkę nożną i razem z nim stawiałem pierwsze kroki w sporcie. Przeszedłem przez wszystkie grupy zaczynając od trampkarzy, gdzie trenowałem pod okiem Roberta Filipa, potem w juniorach starszych u Andrzeja Suchodolskiego, a teraz w seniorach u Roberta Różańskiego.

Rok temu byłeś blisko Dwernickiego, to prawda czy raczej nic w tym temacie się nie działo?
- Tak, zgadza się, byłem blisko, chciałem się ogrywać w IV lidze. Ówczesny trener Dwernickiego widział mnie w składzie. Miało być to półroczne wypożyczenie, jednak transfer nie doszedł do skutku. 

Dziękuję za rozmowę.
- Dziękuję.

zdaniem czytelnikow serwisu
Najczęćciej czytane newsy
Robert Różański w trójce lubelskich trenerów
7 marca 2012 13:43, autor: Dev
Kolejna zmiana prezesa
31 lipca 2012 21:55, autor: Dev
Na Walnym bez niespodzianek. Relacja
21 czerwca 2011 20:59, autor: Dev
Jacek Jakubowski nowym wiceprezesem
13 listopada 2012 13:52, autor: Dev
Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał