Pełna treść newsa
Niedziela, 5 listopada 2017 18:08; autor: Dev
Zatrzymani przez Tytana. Orlęta - Tytan 2:2

Orlęta Łuków zremisowały 2:2 z Tytanem Wisznice w meczu 13 - ostatniej kolejki ligi okręgowej BOZPN rundy jesiennej sezonu 2017/18. Piłkarze trenera Roberta Różańskiego bardzo mocno rozpoczęli to spotkanie. Już po 14 minutach prowadzili 2:0 oraz nie wykorzystali kilku sytuacji. Następnie gra wyrównała się, goście strzelili kontaktową bramkę, a w końcówce meczu doprowadzili do remisu. Dokonali tego już grając w osłabieniu. W 71 minucie bramkarz Tytana dostał czerwoną kartkę za faul na wychodzącym na czystą pozycję Mateuszu Wysokińskim. Do końca meczu w bramce gości stał zawodnik z pola ze względu na brak rezerwowego bramkarza. Mimo to Orlęta nie oddały żadnego celnego strzału. Był to pierwszy punkt piłkarzy z Wisznic na wyjeździe. Orlęta na przerwę zimową zostają na 1 miejscu w tabeli. Przewaga nad drugim Huraganem stopniała do 3 punktów, a nad trzecim Gromem mamy 8 pkt przewagi. Zdjęca i bramki na Facebooku.

Orlęta zaczęły mecz bardzo zdecydowanie. Już w 5 minucie Sebastian Matuszewski uderzył sprzed pola karnego. Piłka zaskoczyła bramkarza i wpadła pod poprzecczką (być moż z pomocą wiatru). Kilka minut później dwie świetne okazje zmarnował Damian Soćko. Najpierw mając przed sobą samego bramkarza zamiast strzelac po ziemi obok niego, długo zwlekał i ostatecznie zdecydował się na lobowanie. Niestety przerzucił piłkę również nad bramką. Dosłownie kilkadziesiąt sekund później w podobnej sytuacji zdecydował się na silny strzał ale bramkarz wybił na rzut rożny. Po tej akcji prowadziliśmy jednak już 2:0, gdyż dośrodkowanie z kornera mocnym strzałem głową na gola zamienił Piotr Fortuna. I gdy wydawało się, że mecz rostrzygnie się już do przerwy goście strzelili kontaktową bramkę po rzucie wolnym. Od tego momentu mecz się wyrównał. Orlęta atakowały ale brakowało dokładności. Kolejnych rzutów rożnych już nie udało się zamienić na gola. Podobnie jak pierwsza połowa tak i druga zaczęła się od ataków Orląt. Najpierw doskonałej okazji nie wykorzystał wprowadzony jeszcze w pierwszej połowie za Damiana Soćko - Mateusz Wysokiński. W jednej akcji uderzał dwa razy - za pierwszym razem poradził sobie bramkarz, a za drugim uderzenie nie poszło w światło bramki. Wysek mógł mieć też asystę ale w dogodnej sytuacji skiksował Sebastian Matuszewsk i nie oddał celnego strzału. 

Wydawało się, że przełomowa okaże się 71 minuta. Wysokiński wysedł sam na sam i przy próbie minięcia bramkarza został przez niego powalony przed polem karnym. Ewidentna czerwona kartka. Goście nie mieli rezerwowego bramkarza, więc nawet nie zrobili zmiany, a rękawice założył zawodnik z pola. W tym momencie z łakwi rezerwowych Orląt od trenera Roberta Różańskiego słychać było okrzyk: "Nie rozluźnijce się teraz!". Niestety zespół z Łukowa chyba poczuł, że mecz jest wygrany. Brakowało okazji, ataki były chaotyczne a podania niedokładne. Nie daliśmy nawet szansy nowemu bramkarzowi na popełnienie błędu, bo nie oddaliśmy żadnego celnego strzału. Jedyna okazja to tylko rzut wolny po czerwonej kartce, ale płka przeleciała nad poprzeczką.

Na pewno nie pomagała temperatura. Popołudne było bardzo zimne i wsyscy wyczekiwali ostatniego gwizdka. Wszyscy ale nie goście. Pierwsze ostrzeżenie było w 85 minucie, ale Jakub Machniak zdołał zablokować rywala. Dwe minuty później niestety padło wyrównanie. Bezpańska piłka trafiła przed pole karne, a tam pięknym uderzeniem z woleja popisał się Michał Gromysz. W końcowce nic ciekawego się już nie wydarzyło i goście mogli się cieszyć z pierwszego punktu na wyjeździe i przerwania łukowskiej passy 10 zwycięstw z rzędu.

Słabszy mecz musiał w końcu przyjść i dobrze, że to nastąpiło teraz a nie w wiosennych decydujących starciach. Co los dał nam w meczu z Huraganem, gdy również przegrywaliśmy 0:2, a wyrównaliśmy dopiero w doliczonym czasie gry, zabrał teraz. Trzeba pamiętać też, że to dopiero drugi remis, a drużyna Różańskiego jest niepokonana w tym sezonie. Huragan Międzyrzec Podlaski odrobił do nas 2 punkty. Teraz dzieli nas 3 punkty czyli praktycznie jeden mecz. Ponownie zmierzymy się już w 2 kolejce rundy rewanżowej - tym razem w Międzyrzecu.

W tym roku został nam jeszcze jeden mecz - pucharowy na wyjeździe z trzecią drużyną A-klasy Polesiem Serokomla - w przyszłą niedzielę

Liga okręgowa, 5 listopada 2017, 13:00 - Łuków
Orlęta Łuków - Tytan Wisznice 2:2 (2:1)
Matuszewski 5, Fortuna 14 - Rozwadowski 17, Gromysz 87

Orlęta: Wiśniewski - Machniak, Bulak, Fortuna, Olszewski - Sowisz, Kierych - Szustek, Matuszewski, Kiryło (77 Wałachowski) - Soćko (35 Wysokiński)

Żółte kartki: Olszewski, Bulak (Orlęta)

W 71 minucie bramkarz gości Sebastian Nowachowicz dostał czerwoną kartkę (w bramce stanął zawodnik z pola)

zdaniem czytelnikow serwisu
Najczęćciej czytane newsy
Robert Różański w trójce lubelskich trenerów
7 marca 2012 13:43, autor: Dev
Kolejna zmiana prezesa
31 lipca 2012 21:55, autor: Dev
Na Walnym bez niespodzianek. Relacja
21 czerwca 2011 20:59, autor: Dev
Jacek Jakubowski nowym wiceprezesem
13 listopada 2012 13:52, autor: Dev
Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał