Relacja z meczu

Poniedziałek, 12 września 2011 23:15; dodał: Dev

Orlęta Łuków po bramkach Sylwestra Bugi i Kamila Kopcia pokonały na wyjeździe Włodawiankę Włodawa 2:1. W końcówce meczu czerwoną kartkę dostał Rafał Przeździak. Piłkarze ŁKS-u potwierdzili tym samym opinię, że w tym sezonie lepiej radzą sobie w meczach wyjazdowych. Więcej informacji o meczu wieczorem lub jutro. Zapis relacji live na Twitterze.

Ciekawostką tego meczu jest to, że od kiedy gramy razem w lidze z Włodawianką nie udało nam się do tej pory wygrać na wyjeździe. Wcześniej dwukrotnie remisowaliśmy (0:0 i 1:1). U siebie natomiast kilka lat temu wygraliśmy 1:0 po golu w 90 minucie Artura Gaja, a w ubiegłym sezonie doznaliśmy bolesnej porażki 0:1. 

O tym meczu Orlęta mają 10 punktów ale nadal okupują środek tabeli, który jest mocno zagęszczony. Do Lublinianki tracimy 8 punktów ale już do drugiego Lewartu Lubartów tylko 3. Aby zmniejszyć ten dystans potrzeba dwóch zwycięstw w dwóch najbliższych meczach w Łukowie. Tak się terminarz ułożył, że ponownie gramy dwie niedziele z rzędu u siebie. Czas się przełamać.

Relacja Wojtka Szczęśniaka:

W pierwszej połowie gra ułożyła się pomyślnie dla nas. Już od początku Orlęta atakowały permanentnie, a gospodarze wyglądali na przestraszonych. Włodawianka odpowiadała tylko nieporadnymi kontratakami, zakończonymi  najczęściej niecelnymi strzałami.

      W 3 min Sylwester Buga znajduje się w idealnej sytuacji na polu karnym i posyła piłkę obok słupka. Potem próbuje Michał Purzycki, ale strzela za lekko. W 13 min Kamil Kopeć chce dopaść futbolówkę, ale ubiega go bramkarz gospodarzy. I kilka minut później następuje sytuacja, której  nie widział zapewne dawno stadion Włodawy. Z rzutu wolnego Sylwester Buga strzela gola prosto w długi róg w okienko! Bramka w stylu Obraniaka. Dalej trwa nasza przewaga, nie poparta golami. Okazje marnują Sylwester Buga i Maciej Kachniarz. Ten ostatni trafia w słupek w 31 min. Pod koniec pierwszej połowy niezłą okazję po rzucie rożnym miała Włodawianka.

     Druga połowa była bardziej wyrównana. Piłkarze Włodawianki rzucili się od początku do odrabiania strat, lecz czynili to nieporadnie. W odpowiedzi piłka po strzale Sebastiana Matuszewskiego uderza w słupek. Zaraz następuje groźny atak Włodawianki. Zapędy gospodarzy studzi  w 57 min Kamil Kopeć, który po poprzeczce Łukasza Kiryły zdobywa gola głową. Potem następuje okres gry niezbyt ładnej, sporo fauli i niewiele konstruktywnych akcji. Niespodziewanie zawodnik z Włodawy ładnie przyjmuje piłkę na polu karnym, oszukując naszych obrońców i kierując ją do siatki. Robi się nerwowo, Rafał Przeździak, który wszedł w drugiej połowie, dostaje czerwoną kartkę(po dwóch żółtych). Na szczęście mecz kończy się naszą wygraną, chociaż trzeba było nerwowo ogryzać paznokcie.

     Cieszy wygrana w niezłym stylu, gdyż kontrola wydarzeń była w naszych rękach. Niepotrzebna utrata gola pod koniec meczu doprowadziła do niepotrzebnych nerwów. Orlęta grały niezłą piłkę, dochodziły tradycyjnie do okazji bramkowych i nie potrafiły wielu wykorzystać. Lecz i dwa wystarczyły na słabo dysponowaną i osłabioną Włodawiankę.

IV liga lubelska, 11 września 2011, 16:00 - Włodawa
Włodawianka Włodawa - Orlęta Łuków 1:2 (0:1)
Bornus 85 – Buga 16, Kopeć 57

Włodawianka: Strug – Roczon, Nielipiuk, Kuczyński, Flis, Mus (46 Kruk), Smolik (46 Soroka), Borys, Staszczak, Bornus, Zdolski

Orlęta: Osial – Szlaski, Bulak, Padysz, Gryczka, Matuszewski (80 Przeździak), Kierych, Buga (89 Witkowski), Kachniarz (67 Botwina), Kopeć, Purzycki (41 Kiryło)

Żółte kartki: Przeździak (Orlęta)

Czerwona kartka: Przeździak (Orlęta, 89 min, za drugą żółtą)

Sędzia: Marek Mirosław (Lublin)

Widzów: 400

Galeria: Zdjęcia autorstwa Wojtka Szczęśniaka

Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał