Relacja z meczu

Niedziela, 23 października 2011 17:55; dodał: Dev

Orlęta odniosły wysokie zwycięstwo z Unią Bełżyce. Nasi zawodnicy wygrali 6:1. Gole zdobyli: Kamil Kopeć, Sylwester Buga (dwie), Michał Purzycki i Sebastian Matuszewski. Goście odpowiedzieli bramką Struga. Zapis relacji live na Twitterze. Co ciekawe nasze zwycięstwo nie jest najwyższym w tej kolejce, ani nawet drugim w kolejności. Huczwa Tyszowce wygrała z Roztoczem Szczebrzeszyn 7:1, Górnik II Łęczna ze Startem Krasnystaw aż 12:1. Wygrana 3:2 Sparty Rejowiec na wyjeździe z Lewartem Lubartów (zwycięski gol w 90 minucie) sprawiła, że nadal zajmujemy 2 miejsce. Orlęta, Górnik II i Sparta mają po 23 pkt, ale w małej tabeli jesteśmy najlepsi. Lublinianka wygrała po raz 12 i zapewniła sobie mistrzostwo rundy. Pierwsze za to zwycięstwo odniosła Stal Poniatowa. Wyniki już na stronie

Wbrew pojawiającym się w tygodniu informacjom Unia Bełżyce przyjechała na mecz do Łukowa. I mimo zdecydowanego zwycięstwa Orląt i zdecydowanej przewagi Orląt goście kilka razy zagrozili naszej bramce. I przynajmniej optycznie sprawili najlepsze wrażenie z drużyn, które wysoko przegrały w Łukowie (Huczwa, Stal, Unia).

W składzie Orląt jak co mecz ostatnio drobne roszady. Wypadli Jakub Bulak i Rafał Przeździak, a wróciliMichał Gryczka i Sebastian Matuszewski. Już kilkanaście sekund po rozpoczęciu gry przed bramkarzem z prawej strony znalazł się Sylwester Buga. Żaden kolega jednak nie nadążył z akcją. Buga nie mając do kogo podać, strzelił po prostu w bramkarza, a ten wybił piłkę na róg. Udaną akcję Michała Botwiny wykańczał strzałem sprzed pola karnego Krzysztof Kierych. Mocno, płasko, po ziemi, ale obok słupka. W 19 minucie piłkę dostał Maciej Kachniarz, oddał do Kamila Kopcia, a ten zdołał trafić do siatki. Mieliśmy 1:0 i duże pretensje gości. Piłkarze Unii domagali się odgwizdania spalonego i bardzo możliwe, że mieli racje. Cztery minuty później w świetnej okazji znalazł się Buga. Strzelał na bramkę, ale nie trafił w nią. Za 60 sekund już się zrehabilitował. Znowu asystował Kachniarz. Buga uderzył z 16 metrów i było 2:0. Następnie dwie okazje zmarnował Kachniarz, raz sam na sam bramkarz zdołał skutecznie interweniować, a za drugim razem młody napastnik Orląt strzelił nad bramką. W 30 minucie obrońcom piłkę zabrał Kamil Kopeć i ruszył sam na bramkarza. Długo zwlekał z oddaniem strzału i gdy zdecydował się na mijanie bramkarza dogonił go obrońca i spowodował upadek. Wydawało się, że naszym piłkarzem należał się karny, ale sędzia kazał grać dalej. Za chwilę znowu było spięcie w polu karnym. Kachniarz upadł ale i tym razem nie było jedenastki.

I gdy Orlęta miały zdecydowaną przewagę bramkę zdobyła Unia. Złe, niedokładne podanie w obronie Padysza, przejęte przez rywali i Karol Strug zdobył kontaktową bramkę. Szybką odpowiedź mógł zadać Kopeć, ale po dośrodkowaniu z prawej strony Bugi, fatalnie strzelił z 5 metrów, nad poprzeczką.

Do przerwy 2:1 i przerwa passa defensywy Orląt. Po 639 minutach straciliśmy bramkę na własnym boisku. Po zmianie stron pierwszą okazję miała Unia. W 55 minucie goście wykonywali rzut z kilkunastu metrów w groźnej okazji, ale zawodnik Unii trafił w mur, a sposobiący się do dobitki napastnik był na spalonym. Druga połowa toczyła się od początku w spokojnym tempie ale około 60 minuty piłka trafiła w polu karnym do napastnika Unii. Gdyby ten zawodnik szybciej się zorientował, że jest sam na sam z Lisiewiczem moglibyśmy mieć wyrównanie. A tak kiedy piłkarz z Bełżyc opanował piłkę to szybko został jej pozbawiony.  Zaraz potem na boisku pojawił Michał Purzycki i w 65 minucie strzelił gola. Purzyk wyszedł do prostopadłej piłki, bramkarz wyszedł daleko z bramki i pierwsze uderzenie trafiło prosto w niego. Szczęśliwie futbolówka wróciła pod nogi Purzyckiego, który strzelił do pustej bramki.

I znowu trochę z niczego odgryzła się Unia. Z prawej strony z ostrego kąta uderzał piłkarz gości, ale na posterunku był Lisiewicz. W 72 minucie z kontrą wyszedł Purzycki, zagrał w obręb „piątki”, gdzie Matuszewski minął bramkarza i strzelił czwartego gola. W tej akcji kontuzji doznał Purzycki i po kilku Mintach spędzonych poza boiskiem, ostatecznie na nie już nie wrócił. Zatem w niecały kwadrans zaliczył bramkę, asystę i niestety kontuzję.

Za chwilę strzał z lewej nogi w poprzeczkę oddał Łukasz Kiryło. Za Purzyckiego wszedł Grzegorz Orzyłowski i po 2 minutach … wywalczył rzut karny. Jedenastkę pewnie strzelił Sylwester Buga, dla którego była to 9 bramka w sezonie.

W 88 minucie w podobnej okazji jak Purzycki szóstą bramkę strzelił Kiryło. Szybko wszedł do prostopadłej piłki i posłał ją obok bramkarza – 6:1.

Na zakończenie efektowną akcję przeprowadzili Unii. W jej końcowej fazie gracz z Bełżyc wyszedł do prostopadłej piłki na piątym metrze, ale trafił w nacierającego Lisiewicza.

Wysokie zwycięstwo Orląt z Unią. Kolejny mecz bez porażki. A za tydzień pojedynek na szczycie niepokonanych. Lublinianka – Orlęta. Ciekawe czy uda nam się zatrzymać rozpędzoną ekipę z Wieniawy.

IV liga lubelska, 23 października 2011, 14:00 - Łuków
Orlęta Łuków - Unia Bełżyce 6:1 (2:1)
Kopeć 19, Buga 27, 80 (karny), Purzycki 65, Matuszewski 72, Kiryło 88 - Strug 38 

Orlęta: Lisiewicz - Witkowski, Szlaski, Padysz, Gryczka - Matuszewski, Kierych (58 Przeździak) - Buga - Kachniarz, Kopeć (62 Purzycki (78 Orzyłowski)), Botwina (55 Kiryło)

Żółta kartka: Przeździak (Orlęta)

Sędzia: Arkadiusz Tymochowicz (Chełm)

Widzów: 300

Galeria: Zdjęcia autorstwa Wojtka Szczęśniaka (kliknij)

Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał