Relacja z meczu

Wtorek, 20 marca 2012 17:46; dodał: Czubek

Na mecz do Rejowca wybieramy się w sile 18 osób (2 FC Wojcieszków). Mieliśmy małe kłopoty z transportem, dlatego też mimo małej liczby jedziemy 2 małymi busikami. Na zbiórce tradycyjne spisywanie, kamerowanie i dokładne przeszukiwanie przez pieski, identyczna sytuacja spotyka nas przed samym Rejowcem. Na stadion nie było sensu wchodzić, dlatego stajemy za ogrodzeniem na pagórku, jak zresztą czyni też większość ludzi oglądających mecz. Przez całe spotkanie trochę śpiewamy, bez napinki, rozmawiamy również z miejscowymi kibicami, którzy zebrali się, ale nie dopingowali. Po meczu psy eskortują nas jakimiś dziwnymi drogami, których sami nie znali... Wahadło mamy aż do Kocka (na granicach powiatów zmieniały sie tylko radiowozy). Ciekawie zrobiło się, gdy przejeżdzaliśmy przez Lublin. Na jednym z głównych skrzyżowań na ulicę wysypuje sie kilkanaście osób z Motoru. Niestety z naszej strony lekka dezorganizacja, nie jechaliśmy wszyscy razem, ludzie z jednego busika o całym zdarzeniu w ogole dowiedzieli się dopiero w Łukowie, do tego dochodzi jeszcze fakt eskorty i wcześniejszych gróźb ze strony milicji, na dodatek kierowca tego "świadomego" busika od razu przydusił gaz i przejechał skrzyżowanie. W wyniku tego wszystkiego nie dochodzi do konfrontacji. Ogólnie miło, że udało nam się w ogóle zaliczyć ten dosyć daleki jak na nasze warunki i możliwości wyjazd.

Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał