Relacja z meczu

Środa, 6 czerwca 2012 14:48; dodał: Dev

Mały dreszczowiec przeżyli dzisiaj kibice w Łukowie. Orlęta po golach Pawła Szlaskiego i Macieja Kachniarza  prowadziły dosyć pewnie z rezerwami Podlasia II Biała Podlaska 2:0 by w ciągu kilku minut dać sobie stracić dwie bramki. Na szczęście w końcówce Łukasz Kiryło strzelił decydującą bramkę, dającą zwycięstwo 3:2. Już w następnej serii będziemy mogli zapewnić sobie awans przy dobrym układzie wyników.

Mecz 26 kolejki IV ligi był dla Orląt bardzo ważny. Ważne były trzy punkty. Dzięki wygranej Orlęta umocniłyby się na pozycji wicelidera i miałyby 8 punktów przewagi nad Bogdanką II.

Już w trzeciej minucie gospodarze mieli okazję bramkową, jednak Łukasz Kiryło został uprzedzony przez bramkarza gości. Kolejne minuty to w wykonaniu naszych całkowita kontrola sytuacji na boisku, utrzymywanie przy piłce, kolejne ataki, ale niezbyt skuteczne. Wydawać by się mogło, że chłopcy nie grali w piłkę, a bezproduktywnie ją kopali. Akcja z 20 minuty podniosła z krzesełek kibiców. Było kilka ładnych podań i wszystko zapowiadało skuteczne wykończenie akcji. Niestety - zamiast strzału zobaczyliśmy podanie do bramkarza przyjezdnych. Orlęta zdominowały środek boiska, brakowało tylko wykończenia. Do 45 minuty emocjonujących momentów było tak niewiele, że na turnieju szachowo-warcabowym odbywającym się na Placu Solidarności i Wolności wyczuwało się więcej adrenaliny i szaleństwa.

Zaczął się doliczony czas gry i gdy większość myślała o przerwie, Orlęta miały okazję na bramkę, gdyż sędzia podyktował rzut wolny. Za daleko aby strzelić, trzeba więc dobrze dośrodkować. Zajął się tym Sylwek Buga. Piłka poszybowała w pole karne, bramkarz Podlasia popełnił fatalny błąd i wypuscił piłkę z rąk, a najszybszy  okazał się nasz kapitan, Paweł Szlaski. Uderzył futbolówkę głową z metra. Gol do szatni.

Kto widział pierwszą połowę, nie mógł podejrzewać, że druga część spotkania przyniesie tyle emocji i nerwów. Pierwszy kwadrans po wznowieniu gry również tego nie zapowiadał. Obie drużyny atakowały dość niemrawo i bez przekonania. W 60 minucie w końcu ładna akcja naszych! Kilka ładnych podań i strzał Macieja Kachniarza. 2-0 i jest pięknie.

Prowadzenie dwoma bramkami zbyt rozluźniło naszych piłkarzy. Chyba zaczęli już myśleć o Gali przy fontannie, bo zabrakło im koncentracji w dwóch akcjach Bielczan. Efekt był taki, że straciliśmy dwa gole w 5min. Kontaktowy strzał padł w 73 minucie, a wyrównanie w 78.

Z kontrolowanego meczu i trzech punktów zrobił się dramat i jeden punkcik. Pozostało niewiele ponad 10 minut. Coraz mniej czasu, coraz więcej nerwów. 85 minuta okazała się decydująca. Poprawne rozegranie piłki, trochę szczęścia i Łukasz Kiryło po ładnym strzale pokonującym bramkarza rezerw Podlasia zostaje bohaterem spotkania. Koniec meczu. Trzy punkty zdobyte. Krok milowy do III ligi wykonany. Brawo Orlęta!

Orlęta są o krok od awansu. Przed naszą drużyną jeszcze cztery spotkania, ale już najbliższe dwie kolejki mogą zapewnić awans. W weekend łukowianie jadą do Bełżyc, by zwyciężyć miejscową Unię. To zadanie nie powinno być trudne, gdyż BKS przegrał wszystkie spotkania na wiosnę, a w samym maju stracił 27 bramek, aktualnie zajmując ostatnią pozycję w lidze.

Następne spotkanie Orląt to mecz na szczycie IV ligi. 10 czerwca do Łukowa przyjeżdża Lublinianka Lublin.

Relacja z meczu autorstwa Arcadiusa, www.civitaslukoviensis.pl

 

IV liga lubelska, 27 maja 2012, 17:00
Orlęta Łuków - Podlasie II Biała Podlaska 3:2 (1:0)
Szlaski 45, Kachniarz 60, Kiryło 85 - Sawtyruk 73, 76

Orlęta: Osial - Padysz, Szlaski, Wysokiński, Denis, Matuszewski (88 Przeździak), Kierych (60 Soćko), Buga, Kachniarz (70 Osiak), Kiryło, Botwina (65 Gaj)

Galeria: Zdjęcia autorstwa Wojtka Szczęśniaka

Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał