Relacja z meczu

Niedziela, 16 września 2012 22:04; dodał: Dev

Nie było przełamania. Orlęta Łuków przegrały u siebie z Izolatorem Boguchwałą 2:3 W czwartym meczu w tej rundzie tracimy bardzo szybko bramkę i musimy gonić wynik. Dzisiaj prawie się udało, ale prawie robi różnicę. Od 5 minuty przegrywaliśmy 0:1, ale ładnym uderzeniem wyrównał Michał Botwina. Kolejne dwie bramki strzelił jednak Izolator i do przerwy było 1:3. W drugiej częsci nadzieję dał gol Michała Bondary (pierwszy dla Orląt), a już naprawdę gorąco się zrobiło gdy sędzia uznał, że faulowany był Botwina i podyktował jedenastkę. Sylwester Buga strzelił lekko, w sposób sygnalizowany i bramkarz spokojnie obronił. Poniekąd sprawiedliwości stało się zadość, bo decyzja o karnym była mocno naciągana i nie każdy arbiter by ją podjął. Ostatecznie mimo jeszcze kilku szans i całkiewm przyzwoitej drugiej połowy przegrywamy z Izolatorem trzeci mecz w historii i na dobre zostajemy w strefie spadkowej. 

Ciężko racjonalnie wytłumaczyć któryś z kolei mecz w tej rundzie gdy Orlęta wychodzą na murawę i szybko tracą bramkę. Wtedy wszystkie założenia muszą się zmienić, bo na "dzień dobry" gonimy wynik. Na szczęście w meczu z Izolatorem nie podłamaliśmy się od razu. Na straconego w 5 minucie gola Płonki (już kiedyś nam strzelił gola) bardzo szybko odpowiedzieliśmy ładną akcją. Świetne podanie na czystą pozycję doMichała Botwiny, a ten niczym doświadczony napastnik strzelił mocno, nie do obrony. Po reakcji piłkarzy widać było jak ta bramka była ważna. Niestety bolączką Orląt jest obrona. W pierwszej połowie każda akcja Izolatora z boku siała popłoch w naszych szeregach. Tak padły dwie bramki w odstępie kilkudziesięciu sekund. Bolało tym bardziej, że w międzyczasie i my mieliśmy okazje. Krzysztof Kierych dopadł do bezpańskiej piłki i strzelił obok słupka. Sebastian Matuszewski bardzo mocno uderzył z narożnika pola karnego, bramkarz wypluł przed siebie, a Dariusz Dziewulski dobił piłkę do siatki. Gol Dziewula - zastępującego kontuzjowanego Łukasz Kiryło - nie mógł być uznany, gdyż w momencie strzału Matuszewskiego, Dziewulski był na spalonym. Ale to nie koniec naszych szans. Dwa razy też strzelał chyba najlepszy w Orlętach Michał Botwina. Raz też obrońca Izolatora zagrał ręką w polu karnym ale sędzia tego nie zauważył. Goście z Boguchwały odpowiadali już wspomnianymi akcjami oskrzydlającymi. W drugiej połowie już jednak tak łatwo nie dopuszczaliśmy ich pod bramkęWłodzimierza Lisiewicza. Kontaktową bramkę strzelił głową Michał Bondara. Może szaleńczych ataków nie prowadziliśmy, ale to jednak Orlęta przeważały. Bramkarz Izolatora w ogromnym zamieszaniu zatrzymał piłkę tuż przed linią. W 72 minucie wydawało się, że wreszcie dostaliśmy prezent od losu i zadośćuczynienie za błędy sędziowskie w poprzednich meczach. Michał Botwina efektownie uciekł rywalowi, wpadł w pole karne i w walce bark w bark upadł na murawę. Wydaje się, że większość arbitrów nie wskazała by na jedenastkę, ale sędzia Śledź z Białej Podlaskiej od razu gwizdnął karnegoRadość była przedwczesna. Sylwester Buga uderzył lekko i nisko, a bramkarz spokojnie złapał piłkę. Buga powinien strzelić tego karnego, zwłaszcza, że nie przypominamy sobie by wcześniej w naszych barwach spudłował jedenastkę. Generalnie jednak on tak wykonuje karne i dotąd przynosiło to efekt. Ciężko mieć więc wielkie pretensje, że akurat teraz się nie udało, skoro zwykle chwaliliśmy naszego zawodnika za takie strzały.

Izolator nie pozwolił nam na stworzenie sobie kolejnej dobrej okazji i wywiózł 3pkt z Łukowa. Była to trzecia wygrana piłkarzy z Boguchwały w trzecim pojedynku z Orlętami. W dzisiejszym meczu mimo, że było lepiej niż we wcześniejszych grach (nawet tych remisowych) to jednak za wiele rzeczy znowu nie wypaliło i znowu jesteśmy bez punktów. A to już 8 kolejka i czas bić na alarm. Za tydzień mecz pod każdym względem ważny - z Podlasiem Biała Podlaska.

III liga lubelsko-podkarpacka, 16 września 2012, 16:00
Orlęta Łuków - Izolator Boguchwała 2:3 (1:3)
Botwina 11, Bondara 60 - Płonka 5, Brogowski 29, Domin 32

Orlęta: Lisiewisz - Szlaski, Jarzynka, Padysz, Wrzosek - Kierych, Matuszewski, Buga - Dziewulski, Botwina (85 Kachniarz), Bondara (73 Osiak)

Izolator: Pawlus – Brogowski, Polak, Burak, Guzior (73 Szyszka), Bereś (63 Brocki), Skiba, Cupryś (70 Róg), Domin, Karwat (90 Kopeć), Płonka

Żółte kartki: Szlaski, Padysz, Wrzosek, Matuszewski (Orlęta) – Płonka, Karwat (Izolator)

W 72 minucie Sylwester Buga nie wykorzystał rzutu karnego (bramkarz obronił)

Sędzia: Śledź (Biała Podlaska)

Widzów: 300

Galeria: Zdjęcia autorstwa Wojtka Szczęśniaka (kliknij)

Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał