Relacja z meczu

Wtorek, 15 kwietnia 2014 22:20; dodał: Dev

Aż dogrywki potrzeba było aby rozstrzygnąć ćwierćfinałowe spotkaniePucharu Polski BOZPN pomiędzy Gręzovią Gręzówka i Orlętami Łuków. Ostatecznie wygrali goście 2:1 po golach Artura Gaja i Piotra Wałachowskiego.Gręzovia prowadziła do przerwy 1:0 , a na początku drugiej połowy przy stanie 1:1 nie wykorzystała jedenastki. Świetną interwencją popisał się Mateusz Strachota. 

Orlęta przyjechały do Gręzówki w silnym składzie i od początku starały się przejąć inicjatywę. Na boisku nie było widać jednak różnicy dwóch klas rozgrywkowych. Zawodnikom Orląt ciężko było się przebić przez ambitną defensywę gospodarzy. Boisko nie za bardzo pozwalało na szybką grę po ziemi, a wszystkie górne piłki padały łupem środkowych obrońców miejscowych. Jakieś sytuacje bramkowe dla Orląt były, ale to Gręzovia przeprowadziła skuteczną kontrę i w 23 minucie wyszła na prowadzenie. Po zmianie stron Orlęta zaczęły grać szybciej. W ciągu kilku minut trzy razy strzelał Artur Gaj ale dopiero trzecia próba okazała się skuteczna. Piłkę skutecznie dośrodkował wprowadzony chwilę wcześniej Łukasz Ebert, Dariusz Dziewulski zgrał, a Gaj wolejem dopełnił formalności. Chwilę później Gręzovia powinna ponownie objąć prowadzenie. Występuący w bramce Orląt Mateusz Strachota faulował w polu karnym napastnika gospodarzy i sędzia podyktował jedenastkę. Młody bramkarz Orląt w pełni się zrehabilitował. Wyczuł intencję strzelca, rzucił się w lewy róg bramki i efektownie odbił strzał. Od tej pory Orlęta zdominowały mecz. Zmarnowaliśmy kilka naprawdę dogodnych sytuacji. Piękną bramkę nożycami mógł strzelić Dariusz Dziewulski ale Łukasz Kaczor świetnie obronił to uderzenie. Należy dodać, że w tej sytuacji spokojnie można było zamiast efektownego uderzenia wybrać wariant z przyjęciem i "zapytaniem się" bramkarza w który róg strzelać. Było dość miejsca i czasu. W każdym razie w regulaminowym czasie gry bramek nie zobaczyliśmy.  Na początku dogrywki zwycięskiego gola strzelił Piotr Wałachowski. I chociaż mecz wyglądał na rozstrzygnięty gospodarze się nie poddali. W samej końcówce mieli aż trzy dobre okazje. Rzuty karne były blisko.

Podsumowując Orlęta zagrały słaby mecz i niepotrzebnie sprowadziły na siebie kłopoty w postaci dogrywki. Ostatecznie najważniejszy jest jednak awans. Należy pogratulować gospodarzom ambitnej postawy. Walczyli do samego końca. Warto wspomnieć też o bratobójczym pojedynku w tym spotkaniu. W barwach Orląt wystąpił Sebastian Matuszewski, a w Gręzovii jego młodszy brat Łukasz Matuszewski - mistrz województwa 2009 z juniorami Orląt. Zwłaszcza w drugiej połowie gdy obaj zawodnicy grali w środku boiska naprzeciw siebie, nie brakowało bezpośrednich pojedynków i ostrych strać.

Puchar Polski BOZPN - ćwierćfinał, 9 kwietnia 2014, 17:00 - Gręzówka
Gręzovia Gręzówka - Orlęta Łuków po dogr. 1:2  (1:0, 1:1, 1:2)
? 23 - Gaj 49, Wałachowski 95 

W 52 minucie zawodnik gospodarzy nie wykorzystał rzutu karnego (Mateusz Strachota obronił)

Orlęta: Strachota - Szlaski, Przybysz, Miler, Matuszewski, Kierych (46 Ł.Ebert), Soćko (46 Ozygała), Wołoszka, Wałachowski, Dziewulski, Gaj 

Galeria: Zdjęcia autorstwa Wojtka Szczęśniaka (kliknij)

Copyright (c) 2009
Design by Sk8ter
PHP by Rafał