Mój klub i marzenia z nim związane
Odpowiedz do tematu

: Mój klub i marzenia z nim związane
Nie wiedziałem gdzie dokładnie mógłbym o tym napisać, czy w "Klubie", czy w "Kibicach". Jak wątek zejdzie w innym kierunku to przeniesiemy do stosownego działu.

Nazwa tematu identyczna z tytułem artykułu z ostatniego TMK. Wypowiadają się w nim reprezentanci kilku polskich klubów piłkarskich. Opowiadają o swoich marzeniach związanych z klubem - tych stricte sportowych, ale także i tych kibicowskich. Chciałbym poruszyć taką dyskusję w naszym Orlętowskim gronie :) .

Może niech zacznę od strony sportowej. Przede wszystkim chciałbym poprawy organizacji klubu. Niech rywale, których przyjmujemy, imprezy okołoorlętowskie typu jubileusze, turnieje młodzieżowe były organizowane na stadionie miejskim, i żeby nasze miasto oraz kibice nie wstydzili się organizacji takich przedsięwzięć. Oczywiście tak jak prawie wszyscy chciałbym nowego stadionu. Nie musiałby to być jakiś super obiekt. Marzy mi się odpowiednia trybuna dla kibiców, czyste krzesełka, przynajmniej częściowe zadaszenie. Tak, aby kibice którzy przyjadą do Łukowa wspominali mecze z Orlętami jak najlepiej. Co do samej "esencji" sportu to życzyłbym sobie drużyny, która wie o co gra, nie kombinuje, gra miły dla oka futbol, no i oczywiście występuje w wyższej lidze. Samo bicie się o górne lokaty III ligi przyjąłbym z zadowoleniem. Działacze to już temat na inną dyskusję. Jeżeli oni będą prowadzić dobrą politykę klubu - niech zostaną. Aby działali dla Orląt, a nie szukali zaczepek wszędzie dookoła.

Z kwestii kibicowskich to marzyłbym sobie, aby na każdy mecz, niezależnie od stawki, przychodziło przynajmniej te 200 osób, które od początku do końca skupione są na dopingu dla Orląt, wiedzą jaką wartością jest braterstwo i potrafią pomóc koledze po szalu. Chciałbym osób bezinteresownie zaangażowanych w działalność kibicowską, nie dyrygujących innymi, a działających. Potrafiących poświęcić czas i serce dla wspólnej sprawy jaką są Orlęta. Oczywiście życzyłbym sobie wyjazdów na każdy mecz w przyzwoitej liczbie. Ostatnimi moimi marzeniami w sferze kibicowskiej jest włączenie się kibiców do życia kulturalnego miasta - przypominanie o ważnych rocznicach, propagowanie kibicowania jako alternatywy spędzania wolnego czasu przed kompem, zabierania głosu w sprawach ważnych dla miasta oraz późniejszego utworzenia stowarzyszenia kibiców złożonego z ludzi oddanych Orlętom.

Tyle ode mnie. Jakie są Wasze marzenia?


Mijam wielu, bardzo wielu smutnych ludzi.
A kilka metrów obok, na środku ruchliwego chodnika,
klęczy kilkunastoletni chłopiec z triumfalnie wyciągniętymi ramionami.
Nikogo nie widzi. Jest w ekstazie.
Klęczy i krzyczy na całe gardło - ORLĘTA ŁUKÓW !!!
:
Sk8ter napisał/a:
Z kwestii kibicowskich to marzyłbym sobie, aby na każdy mecz, niezależnie od stawki, przychodziło przynajmniej te 200 osób, które od początku do końca skupione są na dopingu dla Orląt, wiedzą jaką wartością jest braterstwo i potrafią pomóc koledze po szalu. Chciałbym osób bezinteresownie zaangażowanych w działalność kibicowską, nie dyrygujących innymi, a działających. Potrafiących poświęcić czas i serce dla wspólnej sprawy jaką są Orlęta.


Myślę że każdy z nas by tego chciał,ale nie zapominajmy-mieszkamy w Łukowie

Chuj z gospodarką, chuj z bezrobociem. Najważniejsza jest kara za transparent na płocie
:
chciałbym aby nowy stadion byl z kibicami .Bez loliotek z tonami pudru i piszczacymi do chu... wie kogo,bez lansujacych sie osób nie chce mi sie wymieniac,bez dzieci palących fajek w srodku młyna bo tam tatuś nie widzi,z dezim ogarniajacym te towarzystwo bo nie kórym to nie idzie,bez pewnych isób które myslą ze sa alfa i omega a tak naprawde to moga tylko lepa wylapac.To tyle te wnioski wyciagnelem po 2 derbowych meczach

Tańczymy labada, labada, labada. Tańczymy labada małego walczyka. HEJ
:
Ja osobiście również chciałbym, aby właśnie znacznie poprawiła się organizacja w klubie. Żeby nasi działacze zaczęli być bardziej kreatywni w swoich działaniach i szczerze działać dla dobra klubu. Np. nie podoba mi się postawa klubu wobec braku jakichkolwiek starań o budowę, czy też choćby zmodernizowanie stadionu. Nie widać starań, żeby naciskali na miasto w tej sprawie. Uważają, że skoro stadion należy do miasta to już ich nic to nie obchodzi, bo to nie ich problem. Również tak jak mówił Sk8ter fajnie jak by imprezy sportowe około orlętowskie, młodzieżowe itp były właśnie organizowane na stadionie, a nie jak to bywało np. w Turzych Rogach... Fajnie jak by do klubu zapukał jakiś poważny sponsor, który mógłby wesprzeć klub, lub też dotychczasowi (głównie myślę naszych zakładach mięsnych) bardziej zaangażowali się we wspieranie Orląt. Jeśli chodzi o aspekty sportowe to, żeby poprawić system szkolenia Juniorów, żeby m.in. nie było luk w rocznikach, czy też takich sytuacji, że są problemy ze zebraniem nawet 11 zawodników na mecz. Fajnie jak by do Łukowa wróciła III liga, i to nie tylko na jeden sezon, tylko żeby Orlęta już się w tej lidze na dobre ''zadomowiły" i były liczącym się w niej klubem. Myślę, że III liga w Łukowie w zupełności by wystarczyła.

Jeśli chodzi o kwestie kibicowskiej no to już tutaj będę bardziej realistą i myślę, że gdyby w młynie pojawiało się na każdym przeciętnym meczu 80-100 osób to byłoby całkiem nieźle (obecnie zazwyczaj pojawia się około 40 osób). Wtedy doping mógłby stać na naprawdę przyzwoitym poziomie. Gdyby przychodziło do młyna regularnie jak wcześniej wspomniałem około 100 osób, to wtedy myślę, że mogłaby ''wykrystalizować'' się około 50 osobowa grupa ogarniętych osób, która mogła by częściej lub nawet regularnie jeździć na wyjazdy. Żeby poprawiła się dyscyplina młynie, a więc m.in. nie palenie szlugów, nie łuskanie ziarek, bo do młyna się przychodzi kibicować, a nie piknikować.
Poza tym, żeby organizacja w naszej grupie przebiegała sprawniej, aby nie było sytuacji, że w to wszystko zaangażowanych tak na maksa jest z 6 osób za co mam do nich wielki szacunek za to co robią. Poświęcają swój czas, pieniądze, prowadzą tą stronkę i forum, doping na meczu, tworzą oprawy itd. Wszystko bezinteresownie, oby więcej takich osób. Również, żeby ta ekipa przetrwała trudne momenty i kryzysy, przykładem może być sytuacja w Puławach i w innych miastach gdzie ekipy się rozpadają itd. Wiadomo, że na przestrzeni czasu, część z nas zapewne zrezygnuje z aktywnego kibicowania z różnych względów, ale mam nadzieję, że systematycznie pojawiać się będą godni następcy i w ten sposób zachowana zostanie ciągłość. No i po raz kolejny odwołam się do tego co napisał Sk8ter ,a więc żeby kibice Orląt byli aktywni nie tylko na stadionie, ale też w życiu kulturalnym naszego miasta.

EEEEEŁŁŁŁŁ...... KKKKAAAAAAAA...... EEEEEESSSSSSS..... ŁKS , ŁKS, ŁKS
:
Hm… ciekawy temat…
Zacznę ogólnie. Chciałbym, aby był dobrze zorganizowany. Żeby każdy wiedział za co jest odpowiedzialny. Piłkarze niech zajmą się pracą nad dobrą formą, trener niech zajmie się szkoleniem, działacze zapewnieniem spokoju sprzętowego i finansowego a kibice stworzeniem takiej atmosfery na trybunach, że klękajcie narody.
Chciałbym, żeby prezez Sych był tą samą osobą co wiceburmistrz Sych. Chciałbym, żeby dyrektor Bącik szukał sponsora dla klubu z takim samym zapałem jak buduje dla siebie halę targową po drugiej stronie ulicy. Chciałbym, żeby władze miasta poprawiły standard oglądania meczy na Estadio Warszawska 15.
Chciałbym, żeby piłkarze do każdego meczu podchodzili na 100%, żebym przed każdym meczem Nie musiał się zastanawiać czy przypadkiem nie sprzedali się przeciwnikowi. Chciałbym też, żeby po latach posuchy któryś z naszych piłkarzy poszedł śladem Czarka Kucharskiego, czy Darka Solnicy i zaistniał w słynnym polskim klubie.
Na trybunach. Chciałbym żeby ustabilizowała się na wysokim poziomie liczba ludzi w młynie. Żebyśmy nie mieli problemu z finansami, żeby nie było spychologii, typu „Weźcie, zróbcie, ogarnijcie” itd. Chciałbym też, aby kibice Orląt byli zauważanie w mieście także przy okazji akcji charytatywnych, czy uroczystości patriotycznych i żeby mówiono o nas pozytywnie.

Dziś, gdy mój Prezydent nie żyje, zgraja hipokrytów prześciga się w pochwałach, z nikczemnym przekonaniem, że martwy już im nie przeszkodzi. Aleksander Ścios

Katyń 10 IV 1940 - 10 IV 2010 PamiętaMY!
Odpowiedz do tematu
Skocz do:  

Pełna wersja forum
Powered by phpBB © phpBB Group
Design by Vagito.Net | Lo-Fi Mod.